|
....a mać. Czasami sobie myślę, że czas opuścić to forum, a nie być cześcią społeczności frustratów, która potrafi tylko narzekać i krytykować.
Powiem tak . To był najlepszy mecz w sezonie Wisły Kraków. Lepszy niż z Legią. Świetne tempo, emocje, bramki, niewykorzystane karne, czerwone kartki.. Czego chcieć więcej? Zremisowaliśmy pechowo, zdarza się. Coż. Wielkie brawa dla Pareiki, Meliksona i Tsvetana. Pokazali, że ziomwe zakupy miały sens. Pech i tyle.
Musicie oglądać mecz przed kompem i napierdalać w klawiaturę przy okazji? Nie macie kolegów/znajomych, z którymi wyskoczycie na mecz do okolicznej knajpy? Czy to nie jest przyjemniejsze niż ślęczenie nad miniaturowym okienkiem Sopcasta i wylewanie swoich żalów na forum ?
TYLKO WISŁA. Ta drużyna ma charakter i zagrała bardzo dobry mecz dzisiaj. Szczekajcie dalej.
A radość kORONY po ostatnim gwizdku iście żenująca. Piłkarzyki bez ambicji. Zremisowali FARTEM a radość jak u mistrzów świata.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|