zim zum napisał(a):

|
Przestań człowieku .......ić, bo goście się pokazali włącznie z Twoim podpisem Robert I Trust You, który na siłę chce nam pokazać, że Łobo i Żuraw coś mogą pokazać jeszcze jak wszyscy już dobrze wiedzą, że nadają się do sprzedawania biletów w strefie kibica. Dopóki nie było zmian to gra była w porządku, w po zmianach koniec.
|
Taka prawda Panowie. 2-0 na wyjeździe w pucharze i kontrolujesz przebieg gry. Wchodzi Łobo i Garguła i dostajemy dwa gole. Piszcie co chcecie, że to wina obrony, ale po raz kolejny przy bezpiecznym wyniku najlepiej opłacani zawodnicy dostają szansę żeby coś pokazać w ofensywie/defensywie i wychodzi z tego, że każdy na boisku jest bardziej kreatywny i użyteczny niż Oni. I rozgrzeszam tu w całości i zupełności trenera Maskaanta, ponieważ miał prawo przy bezpiecznym wyniku sięgnąć po zawodników, którzy mieli się wykazać. Jak napisał zim zum, po zmianach wszystko się zmieniło. I tutaj nie rozumiem decyzji trenera Maskaanta, który o ile logicznie wpuścił dwóch gości mających "krechę" przy wyniku 2-0 z pierwszoligowcem, aby się wykazali, to przy stanie 2-2 wpuszcza Żurawia, któy jest legenedą i należy Mu się dozgonny nasz szacunek, ale który jest absolutnie nieużyteczny. Z całym szacunkiem dla fensywnych starań Lobo w tym meczu, ale po zmianach daliśmy dupy.... To powinno powiedzieć wiele na temat długości ławki rezerwowych, którą dysponujemy w tym sezonie. Bo ci piłkarze nie potrafią wziąć ciężaru gry w meczu ze zdeterminowanym słabym przeciwnikiem. Więc wpuszczajmy ich dalej w lidze przy pewnym wyniku w 88 minucie. Tylko pytanie po co i na czyją korzyść.