|
Kibicowałem od początku mundialu Holandii, mimo ze sądziłem, że stac ich jak zwykle na max. ćwierć-finał. Zapewne, gdyby grali tak jak na poprzednich Euro, czyli ultra ofensywnie i widowiskowo, tak by sie to skończyło. Jednak postanowili grać tak, jak Inter w LM. Jak widać taktyka jeśli chodzi o wyniki się sprawdziła. Jeśli jednak chodzi o styl - kulawo. Już myślałem, że wygrywając 3-1 jeszcze dobiją Urugwaj, ale chyba mysleli już o finale. Na miejscu trenera za te zabawy pod bramką Urusów solidnie bym ich opier***ił.
Cóż, Holandia nie zachwyca, ale wygrywa. Niemcy robią jedno i drugie, i czuję, że nastrzelają Hiszpanom i Holendrom ładny worek bramek.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|