|
JarTSW, Szymek a Jirsak to dwa rozne swiaty, Tomek nie ma ciagu na bramke, nie minie dwoch rywali, nie zrobi przewagi. Zreszta u Skorzy nikt nie byl w formie od pewnego czasu, bo jak grajac antyfutbol ktokolwiek mogl w niej byc. Najbardziej mnie smieszy ubostwianie Skorzy. Ok, zdobyl mistrza, respekt, potem Lobo grzmotnal dwa razy z nieprawdopodobnych pozycji i byl fartem drugi mistrz (rywale byli jeszcze bardziej smieszno-tragiczni), ale nie zmienia to faktu, ze Wisla grala podle, przegrywalismy prestizowe mecze seriami, nie bylo NICZEGO POZYTYWNEGO, bo nawet na gre nie dalo sie patrzec. Zaluje, ze Kasperczak jest w tak karkolomnej misji obronienia mistrza, kiedy druzyna jest w rozsypce, bo gdyby mial 2 miechy na spokojne przygotowania to mysle, ze byloby na co popatrzec, a Lech mialby do tej pory -8pkt. Decyzja o wykopie Skorzy byla spozniona, szkoda, bo juz po pierwszej rundzie w co najmniej trzech sytuacjach bylo widac, ze gosc nie wie o co chodzi w 1-4-5-1 (staze u Beniteza to nie wszystko) i ze totalnie nie panuje nad chaosem
Ostatnio edytowane przez 3rider : 22.03.2010 o godz. 23:51.
HENRYK TOMASZ REYMAN (1897-1963) – piłkarz (środkowy napastnik), podpułkownik Wojska Polskiego. Walczył w I wojnie światowej, wojnie polsko-bolszewickiej, w czasie powstań śląskich, uczestnik kampanii wrześniowej, ranny w bitwie nad Bzurą. Dowódca I batalionu 37. pułku piechoty z Kutna. W latach 1910-1933 występował w Wiśle Kraków, w barwach której w latach 1927-33 grając w lidze zdobył 109 goli. 9-krotny reprezentant kraju, w 1924 kapitan reprezentacji na Olimpiadzie w Paryżu.
|