speedfashion napisał(a):

Dla mnie to jest jakiś nierealny sen. Trener, którego ostatnim sukcesem jest spuszczenie z ligi Górnika, obejmuje drużynę Wisły i mają prowadzić do mistrzostwa.
Wszyscy pamiętają wtopy Skorży - Legia, Cracovia, Levadia, a przecież Kasperczak wcale nie miał ich mniej. Z tym, że wtedy dysponował takim składem o jakim teraz możemy tylko pomarzyć.
|
Ludzie kur*a opanujcie się! Kasperczak dostał Górnika w połowie rundy jesiennej kiedy to ich dorobek punktowy był żaden a drużyna była żałośnie przygotowana do sezonu przez poprzednika. Dlatego też jesienią nic kompletnie nie mógł poprawić, a i tak drużyna zaczęła grać nieco lepiej, choć to punktów przynieść nie mogło, cudów nie ma. W rundzie wiosennej, kiedy to przygotował po swojemu drużynę i ściągnął do Zabrza pięciu czy sześciu PRZECIĘTNYCH LIGOWCÓW (a nie żadne gwiazdy! Przybylski, Szczocik, Strąk czy Banaś to gwiazdy naszej ligi? sic!) i zbudował z nich drużynę która
licząc tylko rundę wiosenną zajęła 8 miejsce w lidze, tracąc do 5-tego miejsca trzy punkty. Do utrzymania brakło im tylko punktu, pomimo że po jesieni dzięki zaszłościom po Wieczorku byli na totalnym dnie!
Krew mnie zalewa jak ludzie wynoszą pod niebiosa Petrescu, a krytykują Kasperczaka, któremu Rumun mógł by buty czyścić porównując osiągnięcia obu panów. Dan zdobył mistrzostwo w lidze rumuńskiej, kiedy to wykorzystał największą od lat SŁABOŚĆ Steauy i Dinama i defensywnym antyfutbolem opartym na przygotowaniu fizycznym osiągnął ten sukces, podczas gdy wcześniej z trzech klubów w których pracował został z hukiem wyrzucony! Nie musiał się kwalifikować do ligi mistrzów, trafił na najsłabszą możliwą grupę z Rangersami którzy tak jak cała liga szkocka są w tym sezonie po prostu żałośni, Stuttgart który w lidze niemieckiej był jedną z najsłabszych drużyn w tamtym okresie i Sevillę, którą pokonali kiedy ta już o nic nie walczyła, więc "sukces" porównywalny z pokonaniem Barcy przez Wisłę. Teraz ten "genialny" trener poleciał za kasą do drugiej ligi rosyjskiej. Wisła za jego czasów grała padakę, no ale wystarczyło zwalić na piłkarzy i powiedzieć, że "Polakom się nie chciało" i Polacy naiwny naród tanich krytykantów od razu to kupił, a jakże, jakie to proste. Bo dla zakompleksionych Polaków "zagraniczne" od razu znaczy lepsze, a "polskie" gorsze - ŻAL MI WIĘKSZOŚCI Z WAS, NAPRAWDĘ! Błaszczykowski trenuje na codzień w Niemeczech, jest znany jako jeden z najbardziej pracowitych piłkarzy Borussi, a bardzo mocno krytykował metody Petrescu - no tak, ale on jest Polakiem, musi być leniwy i wszystko mu wisieć (ironia) - szkoda tylko, że większość ocenia wszystkich naszych piłkarzy, swoich rodaków tutaj swoją miarą...Tyle w temacie.