Taka mala uwaga - nawet jesli Lech ma budzet wiekszy o 700 tys, a Legia o 1,2 mln , to nie sa to jakies diametralne roznice i polskim Liverpoolem raczej nie jestesmy, chyba ze ze wzgledu na zapatrzonego w Beniteza Skorze

, ktory nota bene jest najlepiej zarabiajacym szkoleniowcem w Polsce.
Nie powinno nas tez przesadnie interesowac jak ligowi rywale graja w pucharach (w ostatnim czasie jakby troche lepiej), bo wskazanym jest spogladac przede wszystkim na siebie. Zeby awansowac do LE czy nawet LM, nie potrzeba dwu-trzykrotnie wyzszego budzetu, co pokazuja zespoly z Bulgarii, Serbii, Wegier czy Cypru.
Wisla powinna na siebie zarabiac, co po reformach Uefa umozliwia jej awans do fazy grupowej jednego z pucharow. Uwazam. ze nalezy tego od pilkarzy bezwzglednie wymagac juz teraz, mimo powszechnie panujacej opinii, iz obecne pokolenie pilkarzy jest daremne i nieudaczne i trzeba czekac kolejnych x lat, zanim ich nastepcy naucza sie grac w pilke.
Kolejna Levadia powinna byc ostateczna dyskwalifikacja tak dla trenera, jak i dla zawodzacych pilkarzy.