|
Pewnie zostane zbesztany przez forumowiczow ale przeczytajcie moj punkt widzenia.
Coz widze ze czesc forumowiczow w tym temacie nieco wylewa tzw. subtelną żółć. Chcialbym dodac od siebie kilka groszy dotego tematu. Dlaczego wy macie do pana Tomka takie nastawienie? Powinniscie sie cieszyc ze chociarz Franek jest u nas na forum i chce z nami oficjalnie poprowadzic dialog odnosnie tamtej sytuacji ktora w mojej opinii nigdy nie powinna miec miejsca(chodzi mi o zale odnosnie odejscia). Dialog ktorego mozemy byc swiadkami wszyscy a nie tylko jedna osoba ktora moze poprzekrecac wiele informacji tak by tylko w czarnym swietle przedstawic obraz tamtej sytuacji. Czesc z was mysli ze Wisla wtedy tonela, problem w tym ze gdzie ona mogla tonac? Mistrzostwo Polski, awans do ligi mistrzow byl tak blsiko, wiec kazdego moglo to podlamac.
Jakos nikt po Cleberze tak nie jedzie jak po Franku a on odszedl w podobnych okolicznosciach w trakcie sezonu doslownie tuz przed waznymi meczami. Przestancie sie tez doszukiwac w tym jakiegos drugiego dna. Jak to mowi sie na wszystko przychodzi czas i na wyjasnienia rowniez.
Pytanie ode mnie: Czy teraz z perspektywy lat, patrzac wstecz, abstrachujac od nastawienia kibicow a patrzac na aspekt sportowy, zaluje pan ze odszedl z Wisly?
|