pietruch napisał(a):

Mnie ostatnio wzięło na filmy wojenne.
I chyba nie powiem nic nowego, ale prym w tej kategorii wiedzie Pluton.
Jak dla mnie film mega-konkretny.
O dziwo równie faworyzowany co Pluton, Łowca Jeleni, w ogóle nie przypadł mi do gustu.
Jako, że jestem fanem książek Alistair'a MacLeana, to Działa z Nawarony obejrzałem z taką samą fascynacją, z jaką przebrnąłem przez książkę. Teraz rozglądam się za Komandosami z Nawarony, ale jakoś nie za bardzo idzie mi szukanie.
Obecnie jestem na etapie oglądania mini-serialu Kompania Braci. Za bardzo od książki nie odbiega, fajnie się go ogląda, także nie pozostaje mi nic innego jak go polecić.
Tak btw. Nie wiedzie kiedy ma być premiera Inglorious bastards? Co portal to inna data premiery...
|
Z wojennych dla mnie pierwsza liga to Full Metal Jacket Kubricka, Czas Apokalipsy Coppoli i Gdyby żółwie potrafiły latać Gobadiego.
A z Polskich filmów wojennych koniecznie trzeba poznać Eroicę Munka (inne spojrzenie na bohaterstwo jednostki) Kanał Wajdy dla mnie najwybitniejsze osiągnięcie obok dażonego kultem Popiołu i diamentu (choć do fanów Wajdy nie należę w szczególności rzeczy ankręconych przez niego od czasu Panny NIkt w górę).