MCX napisał(a):

Jedyny ich mecz, który zrobił na mnie wrażenie to ten ze Szwajcarami u siebie. Ale my z kolei u siebie mamy na rozkładzie Beitar w podobnych rozmiarach, a uważam, że to drużyna lepsza od Grashoppers no i Barcelonę. W lidze też mamy za sobą ciężkie mecze - wyjazd do Warszawy i derby zagrane w b. ładnym stylu (mam na myśli druga połowę). Z calym szacunkiem, ale Lech nie jest drużyną, której powinniśmy się bać grając u siebie. Wygramy, spokojnie.
3-1.
|
Zgadzam się - mecz z Grasshopers wyrobił Lechowi tak opinię w mediach jakby im to dawało wyjście z grupy LM. Szwajcarzy pokazali jaką są "potęgą" parę dni temu w meczu z Luksemburgiem... (1:2) Cóż ...wydaje się, że to na potrzeby uatrakcyjnienia rozgrywek Ekstraklasy "stworzono" Wiśle "godnego rywala" W nogach i głowach naszych piłkarzy jest sprowadzić media , Smude i Poznań na z nieba na ziemię i wykazać, że pretendent do tytułu jest tylko jeden

Bardziej niż Lecha boję się czy nie prześpimy pierwszych 45 minut jak na Kałuży. Z Cracovią była 1 bramka w plecy do przerwy ale z taką grą z Lechem byłoby 0:3 a to już ciężko wyciągnąć. Liczę na zaangażowanie przez 9X minut i obstawiam 3:1
