Największy atut to po prostu ciągłość szkolenia i rozwoj zawodników nad ktorym można miec większą kontrolę.
Pamiętamy te ciągłe zmiany wajchy, a to kumpel Stolar, a to zamordysta Hyballa, a to dobry wujek Gula, a to motywator Brzeczek, a to analityk Rude.
Zmiany powoduja chwilowy skok motywacyjny i powiew świeżości, długofalowo jeśli wybor jest nietrafiony to zespol idzie w dół.
Jop nie jest toksyczna osoba która bylaby męcząca dla zespołu w dłuższe perpsektywie. I oby sie to nie wypaliło jak najdłużej.