krysztal napisał(a):

Nie ma to jak zwykle .......nąć głupotą i kurczowo się jej trzymać.
Omić udowodnił dlaczego gra tak mało.W meczu kompletnie bez presji piłka plątała się mu między nogami,podejmował złe decyzje,strzelał niecelnie.Gdyby grał od początku to po prostu tych błędów narobiłby więcej,choc ja osobiście myślałem,że wybiegnie od pierwszej minuty.Jak widać sztab podszedł do tego meczu na poważnie.
Jakbyś mógł jeszcze dokładnie określić ten czas kiedy Duarte przez rok kopał się po czole?
|
Dla kogo to był mecz bez presji to był. Zaręczam Ci że nie dla Omica.
PODZIĘKUJ ZA TO BETONOWEMU JOPOWI.
Gdyby grał od początku to miałby więcej czasu i zakładam że więcej spokoju. Przez Jopa chłop wszedł w 78 minucie

. Udowadniać swoją wartość w przedostatnim meczu sezonu. To że się starał i widać było chęci tylko dobrze o nim świadczy.
Jop celowo nie daje mu grać, bo gdyby zagrał tak jak potrafi to pojawiły by się pytania, dlaczego wcześniej nie grał. I co by Jop odpowiedział, że przegrał rywalizację tak jak Kutwa

. Jedyny mecz w którym dał grać Omicowi to była Puszcza. Ciekawe dlaczego łaskawie go wpuścił na największych drwali. Niestety dla Jopa Omic dał radę elegancko i co? I z Rzeszowem znowu ława na cały mecz, z Głogowem ława na cały mecz, z Polonią łaskawe 12 minut

. Jop to potrafi dać szansę
Więc pieprzenie że Omic swoim 15 minutowym występem mógł cokolwiek udowodnić jest durnym tłumaczeniem indolencji trenerskiej Jopa.
grogoriogreg napisał(a):

Oby Wisła Kraków nigdy nie stała się klubem, w którym rezerwowy piłkarz idzie do trenera i błaga o minuty.
I widzi, że nawet jak do drużyny dołącza droższy zagraniczny gracz, to nie ma abonamentu na grę w pierwszym składzie.
|
Oby Wisła stała się klubem w którym każdy piłkarz wie, że dostanie szansę pokazania się w meczu. Niezależnie od hierarchii... Bez żadnego błagania.
I widzi, że żaden słabo grający, ale pupilek trenera nie ma abonamentu na grę w pierwszym składzie.