
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#1
|
|
Jako, że od lat na forum panuje propaganda raz w jedną raz w drugą stronę, raz jedni chcą powiedzieć, że tylko Polacy dadzą wyniki, raz że tylko Hiszpanie a innym razem Jugosłowianie wymieszani z Czechosłowakami, kuszony bredniami wciąż wypisywanymi przez kilku ojkofobów z forum, postanowiłem konkretniej przyjrzeć się tematowi.
Kilku użytkowników tutaj uważa, że Polacy to największe zło jakie może spotkać Wisłę, a że na Hiszpanach można zdziałać cuda. Oczywiście każdy wie jak wyglądały występy Wisły z większością Hiszpanów w pierwszym składzie, i ze w tym samym czasie masa zespołów awansowała do I ligi, a grali głównie Polakami. Także już mamy pierwsze oznaki tego, że coś tu jest nie tak. Manipulacja nr 1: Hiszpanie z niższych lig dadzą jakość Wiśle i tam powinniśmy szukać Dokładny cytat z oszusta markusa "Dobra, udało Wam się mnie zmobilizować do wklejenia pewnego zestawienia. Lista zawodników z hiszpańskich niższych lig, którzy zostali ściągnięci do pierwszego zespołu Wisły" Ojkofoby powtarzają to jak mantrę i przy okazji podają nazwiska piłkarzy ściąganych tu z La liga, ściąganych 10 lat temu, a nawet grających w Legii czy innym Górniku Zabrze xd Oczywiście wtedy Hiszpanów można wymieniać ale już o Lewandowskim, Brożku, Szymkowiaku czy innym Iwanie i Deynie ojkofoby nie piszą. To lista graczy Wisły, którą posługuje się ojkogob markus: Iván González - przyszedł do Wisły 9 lat temu. Z La Liga 2. Jeśli ktoś uważa, że gracze z La Liga 2 to wielkie odkrycie, które o dziwo sprawdza się nawet na poziomie polskiej ekstraklasy, to już oznacza, ze coś niepokojącego się dzieje w takiej głowie. Także twierdzenie, że w niższych ligach Hiszpańskich warto szukać i podawanie za przykład La Liga 2 uważam za śmieszne, bo to dla większości klubów ekstraklasy liga lepsza. Pol Llonch - występował w klubie z La Liga 2, poszedł na wypożyczenie do niższej ligi na pół roku i znalazł się po tym czasie w Wiśle Julián Cuesta - kolejny, który ma mecze w La Liga 2, a nawet w La Liga xd Fran Vélez - kolejny z Almerii. Grający w La Liga i La Liga 2 xd Víctor Pérez - gościu z 90 meczami w La Liga xd później zagrał na wypożyczeniu praktycznie dwa pełne sezony w La Liga 2 i przyszedł do Wisły To była grupa zawodników pt. zamierzchłe czasy i zawodnicy z wysokiej półki. Carlitos (Carlos López) - przyszedł 8 lat temu, jako 27 latek Jesús Imaz - przyszedł 8 lat temu, jako 27 latek, grał w La Liga 2 Chuca (José Delgado) - 6 lat temu przyszedł, w wieku 22 lat, chłop złapał nawet jakieś minuty w kilku występach w Villarreal w La Liga oraz w Elche w La Liga 2 Luis Fernandez - chłop za młodu zagrał 80 meczów w La Liga 2, strzelił 15 bramek. Później mu kariera wyhamowała i w 2 sezony zagrał 9 meczów w La Liga 2, 0 goli. Później jest jeszcze gorzej, trafia na 3 sezony ligę niżej ale w kolejnym roku idzie do klubu z ekstraklasy greckiej i tam gra regularniej, później trafia do ZEA i po chwili do Wisły. I na tym bym zakończył kolejną listę. Czyli gracze jak się okazuje nadal ściagani z najwyższej albo 2 ligi hiszpańskiej. Gracze ściągani w dawnych czasach, do innej Wisły, do Wisły bgatszej, któa jeszcze miała jakieś możliwości finansowe. W tym zestawieniu oraz w tym wcześniejszym, tylko Carlitos łapie się pod kontekst tego, że był graczem z niższej ligi. Perełka wyłowiona znikąd. I teraz lista właściwa. Transfery robione niedawno, do Wisły już I ligowej. Jeśli dzisiaj jesteśmy w I lidze i ktoś twierdzi, że szukajmy w niższych ligach w Hiszpanii, to chyba nie jest aż tak po.......ony żeby tutaj oczekiwać takich transferów jak robiła Wisła prawie 10 lat temu, gdy grała w ekstraklasie i nie jest tak jebnięty, żeby tu podawać listę graczy z czasów PRLu czy średniowiecza żeby udowodnić że Hiszpanie bez kitu się sprawdzają. A więc jeśli mówimy o obecnych realiach, I lidze, to weryfikujemy transfery robione niedawno, do I ligi i rzeczywiście z niższych lig: Tam gdzie ktoś się sprawdził, przed nazwiskiem stawiam +, gdzie się nie sprawdził stawiam - + Ángel Rodado - jak na I ligę - perełka - Miki Villar - przyszedłz La Liga 2. Gościu robiący dużo szumu a mało dający z przodu. Liczby jako skrzydłowy podobne do Jarocha xd Jak się obraził na Wisłę to na koniec przygody w 20 meczach zaliczył aż 1 asystę xd Parodysta Ściągany z 2 ligi hiszpańskiej do 2 ligi polskiej, to jest gracz z niższych lig? xd - Tachi (Alberto Rodríguez) - chłop generalnie łapał występy w La Liga xd Na koniec stycznia 22 roku trafia na wypożyczenie do La Liga 2. Tam w większości meczów gra. Później wraca z wypożyczenia, nie chcą go i trafia za chwilę do Wisły. Rzeczywiście ogórek z niższych lig hiszpańskich. Mimo to nie sprawdził się w Wiśle xd - JuncĂ. (Joan Antoni) - chłop normalnie zaczynał w La Liga2 , później było La Liga i znowu sezon w La liga 2, gdzie rozegrał 25 meczów i trafił do Wisły. Generalnie przypadek żyropodobny i innych, połamaniec. W Wiśle w sezonie 22/23 13 meczów, gol i asysta. Jaroch w tym samym sezonie 33 mecze, 4 gole i 3 asysty. Sezon później, 17 meczów, 0 goli, 3 asysty. Jaroch 29 meczów, 2 gole, 5 asyst. Ile lepiej Jaroch przy nim wypada? Dwukrotnie? xd + Álex Mula - gościu grał w La liga sezon, później normalnie 6 sezonów w La Liga 2 i przyszedł do Wisły. Znowu z niższej ligi hiszpańskiej trafił do wysokiej ligi polskiej xd - Sergio Benito - przykład gracza z niższej ligi, który był niewypałem. Do tego młody więc można go wsadzić do worka z młodymi polskimi gwiazdami. Jak tu przychodził to miał 23 lata. Osiągnął w Wiśle tyle co Młyński i spółka. - Ángel Baena - gościu przyszedł po sezonie gdzie w La Liga 2 zagrał 35 meczów xd Mimo to w polskiej 1 lidze ma prawie takie liczby jak Kuziemka po 4 meczach. Jeździec bez głowy i śmiech na sali. - Jesús Alfaro - stary cienki czopek. Joan Román "Goku" - jego nawet nie chce mi się liczyć bo to już taki poziom manipulacji ojkofoba, że szok. Gościu grał w La Liga 2 za młodu, później zwiedził pół świata, a przyszedł z Miedzi do nas, z I ligi. Nie dość, że wcale z niskich lig nie jest, to chłop jak tu przychodził, to już prawie dekadę jego stopa hiszpańskich boisk nie dotykała xd No i ogólnie poziom Sobczaka, mają podobne liczby w różnych klubach, ten sam wiek a w Wiśle w klasyfikacji kanadyjskiej Goku miał 14 pkt a Sobczak 12. I jebany ojkofob napisze, ze Goku perełka a Sobczak cienki Polak xd + Marc Carbó - 29 meczów przed przyjściem do Wisły w La Liga 2. Znowu z niższej ligi hiszpańskiej, zawitał do pierwszego świata piłki nożnej, a dokładnie Polska I liga xd - Ratón - kolejny cienias z La Liga 2. Elektryczny, statystycznie gorszy od cienkiego Brody jeśłi chodzi o czyste konta i procent obronionych strzałów, o Letkiewczu to nawet nie wspomnę. Komedia hiszpańsko-ojkofobiczna - Satrústegui - 15 lat temu 10 meczów w La Liga. Sezon 20/21 - 24 mecze w La Liga 2, później jakaś niższa liga i pełny sezon rozegrany, i w sezonie 22/23 rozegrane w La Liga 2, 25 meczów i po tym sezonie trafia do Wisły. Każdy widział jaki to był szczoch + Yaw Yeboah- ani to Hiszpan, ani właściwie z niższych lig hiszpańskich. Zaczynał w Lille skromne 3 mecze w Ligue 1, później normalne granie w Twente, później 2 sezony w La Liga 2 i przed przyjściem do Wisły dopiero zaliczył sezon w niższej lidze hiszpańskiej. Czyli jego tu markus wrzuca, ale wrzucił też Goku, Hiszpana z Polski xd To jest właśnie ten misz masz oszusta. Robi wszystko tak żeby mu wyszło pod tezę, nie stosuje przy tym żadnych zasad. + James Igbekeme - gościu miał sezon w ekstraklasie portugalskiej, później normalne granie w La Liga 2, sezon w MLS i trafił do nas. Aktualnie grzeje ławę bo myślał, że jest lepszy niż jest, więc gra Duda I teraz trzymajac się jakichkolwiek zasad i logiki. Nie można się cofać 10 lat temu i pokazywać, że Hiszpanów dobrych znajdowaliśmy. Będąc uczciwym nie można też mówić, że z 2 ligi hiszpańskiej gracz zaskakuje tym, że się sprawdza w ekstraklasie u nas, a tym bardziej szokuje twierdzenie, że ktoś z La Liga 2 radzi sobie w polskiej 2 (I lidze). Na prawdę dziwne to jest jakby sobie nie poradził, a jak widzimy wyżej, masa jest takich przypadków. Mając więc na uwadze jakieś wytyczne, możemy przyjąc za miarodajny okres Wisły w I lidze, bo jeśli dzisiaj chcemy tam szukać, to oceniamy graczy ściąganych teraz, a nie 10 lat temu. Jeśli chcemy się cofać, to równie dobrze możemy dzisiaj napisać, ze trzeba robi to co Cupiał, ściągać do Wisły za 1-4 mln zł najzdolniejszych Polaków, bo oni dają jakość, bo przecież Kosowski, bo Żurawski, a przecie Błaszczykowski z niższej ligi polskiej, tam warto szukać xd Odsiewam więc .......enie ojkofoba i jego misz masz. Hiszpanie wcale nie z niższych lig ściągani do Wisły I ligowej: 5 na plus, z czego Yeboah i Igbekeme nie powinni się liczyćbo to nawet nie Hiszpanie, grali też w wyższych ligach. Mula i Carbo przychodzili z La Liga 2. Jedyna perełka to Rodado 8 na minus. Z czego 6 przychodziło do polskiej I ligi normalnie z La Liga 2. Licząc, że 5 się sprawdziło to mamy 38 procent skuteczności, odliczając Jamesa i Yawa mamy 3 z 11 sprawdzonych czyli 27 procent. Przyznam, ze sam ulegałem przez lata propagandzie tych s....ysynów z forum i myślałem, że rzeczywiście ci Hiszpanie to jakieś odpady z niskich lig, perełki wyławiane stamtąd. Tak na prawdę pod tezę, że ściągamy z niskich lig i gracze się sprawdzają można podciagnąć tylko Carlitosa i Rodado. I szczególnie gdyby nie oni plus Fernandez, plus Carbo to nawet temat ściągania graczy stamtąd by nie istniał, bo to są perełki, które zakłamały statystykę i cały ten hiszpański szrot przykryły swoim blaskiem. Na tej podstawie poszła propaganda ojkofobów. Szokuje natomiast to jaki szrot trafia do nas z Hiszpani, szczególnie z La Liga 2. W życiu bym nie powiedział, ze tam jest taki niski poziom, że gracze co chociażby ogony grali tam, w Polsce się nie prawdzą. Dobrych graczy można znaleźć wszędzie. Na te 2-3 perełki hiszpańskie wyciągnięte z bagna, też możemy dać przykład Mikulca czy Błaszczykowskiego i na przestrzeni 50 lat się okazę, że to wszystko się równoważy xd Temat i post powstał z mojej ciekawości i chęci przeanalizowania tematu, który krąży tu na forum od lat. Sam jestem zaskocozny wynikami tej analizy. Generalnie jak się płaci i ma kasę, to wiadomo, że prędko można znaleźć jakościowych graczy w La Liga 2 nawet do Ekstralasy, jak się ściąga pierwszego lepszego to przychodzi z La Liga 2 taki sam szrot jak z Polski. Miałem robic analizę Polaków ale nie chce mi się. Po tych wynikach szrotu hiszpańskiego to już nawet nie ma co analizować w Polsce. Ojkofoby bazują na tym, że ściągamy młodych Polaków na zasadzie zapychania CLJ, rezerw, ławki rezerowwych, z nadzieją, że ten to pewnie wypali. Gdyby odpuścić te ruchy i postawić na Grau czy Ramireza - o których jebany ojkofob markus nawet nie wspomina bo wstyd mu - czy nawet na Benitopodobnych to też by można wymienić 80 nazwisk niewypałów hiszpańskich w Wiśle przez kilka lat. Ojkofoby jebane też dużo czarują i sieją antypolską propagandę, ciągle mówią, ze Jaroch do niczego, Letkiewicz też, Broda też, Uryga też. Później się okazuje, że oni liczbami zjadają Ratona i Junce, okazuje się, że przychodzi Juna i Eneko i nie potrafią wygryźć ze składu Polaków, bo są po prostu jeszcze gorsi. Propaganda hiszpańska jest tak jak pisałem, zbudowana na kilku perełkach, które tu trafiły na przestrzeni wielu lat i na tym, że statystycznie oni są lepsi technicznie od Polaków więc jak się puści takie Baene i Villara żeby biegał jak głupi to rzeczywiście biega, na 100 wrzutek jedna im wyjdzie, zaliczy nawet asystę. Optycznie dla oka wygląda to ładnie i ciekawie, pożytku z takich pajaców w ataku jest niewiele bo więcej psują niż tworzą. Ale w głowie zostają zapamiętani jako ci co chcą i biegają i wrzucają itd. W ataku o ile można tak pajacować, to w obronie każdy błąd Jarocha czy Urygi jest wytykany. I ojkofoby już pamiętaja, ze Polak cienki a Hiszpan w ataku dobry. Na tyle transferów i tyle lat, jakoś nie udało się nawet jednego Hiszpana do obrony znaleźć żeby solidnie bronił i wygryzł Polaków. Takze tam gdzie się kończy pajacowanie i dryblingi nic nie dające, tam się kończą dobrzy Hiszpanie. Dla mnie markus jesteś zwykłym śmieciem, kłamcą, oszustem i manipulatorem. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|

|
||||||
|
|