wolfy napisał(a):

Ja się zgadzam, tylko pytanie czy Biedrzycki jest na tyle zdrowy żeby normalnie wejść i grać, czy może w razie W wejść na zmianę i może jakoś dogra do końca meczu?
Bo wiadomo że lepszy ograny Biedrzycki niż Colley w takiej formie jak ze Stalą. Przy czym i tu, i tu poziom oczekiwań może być tylko i wyłącznie niski.
|
W razie czego lepiej żeby zaczął od początku, bo tracimy tylko 1 zmianę jakby musiał zejść przez uraz
Colley to tykającą bomba z opóźnionym zapłonem nawet w optymalnej formie, teraz to w gole strach się bać
No druga kwestia, on z Lasickim na środku to ewidentny brak centymetrów
Swoją drogą, jak tylko zaczynam myśleć o tym meczu czuje w powietrzu zapach mokrej szmaty
A co w ogóle z Uryga, było oficjalne info ?
Domyślam się że zerwał krzyżowe skoro jest już po operacji ale komunikatu albo nie było albo mi umknal
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"