Ogryzek napisał(a):

Nie bronie nikogo a widzę twoją pokrętną logikę (manipulację) z cyklu:
"Krzyżanowski wpuścił na boisko się sam i zawalił kolejnego gola - biedny Rude nic nie mógł zrobić" - takie lanie wody zostaw dla idiotów.
Podsumowanie:
Krzyżanowski od wielu meczy zawala gole. Trener nie reaguje i wciąż nim gra. - Wniosek - trener nie widzi albo ignoruje to co sie dzieje (ślepy?). A moze sam jest sabotażystą skoro gra kimś kto zawala?
Rozumiem że jak Krzyżanoski będzie disiaj grał publicznie i WPROST napiszesz że Rude to sabotazysta.
|
To Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Jeżeli wpuszczanie Krzyżanowskiego to sabotaż, to jest to oczywiście wina trenera że to robi. Wynika z kontekstu, napisałem zresztą to wprost po Resovii i to chyba w dwóch miejscach. Już nawet krakowskim dziennikarzom zmiękła rura (a jeszcze po Wiśle Płock taki Karcz twardo pisał że Krzyżanowski tak czy siak musi grać) i twierdzą że Rude nie powinien dawać Krzyżanowskiego na kogokolwiek komu chce się biegać i ma minimum techniki, bo "robi mu krzywdę"
Nie ma żadnej pokrętnej logiki w mojej wypowiedzi, to Ty jej się doszukujesz. Po prostu nie mam czytających za idiotów którzy czytając "nie powinno się wpuszczać Krzyżanowskiego bo to sabotaż" nie domyślą się że nie chodzi o sprzątaczkę, masażystę czy analityka, tylko pierwszego trenera, Alberta Rude, który odpowiada za zmiany. Jak widać - przeceniłem niektórych.