|
To nie trener ma się tutaj uczyć. Przy pierwszej bramce dla Głogowa chłop wprowadzał piłkę przez chyba 30 metrów, nikt do niego nie wyszedł. Wiadomo było, że zagra długą piłkę. Stoperzy to przewidzieli i zrobili krok do przodu zostawiając napastnika na spalonym. Krzyżanowski miał jedno zadanie pilnować linii spalonego. Sytuacja była statyczna on na skrzydle mógł sobie zawczasu wyjść wyżej to była 5 minuta po przerwie zmęczony raczej nie był. Więc kto się tutaj ma uczyć ABECADŁA?
Oczywiście nikt dotąd nie dotknął jednej sprawy. Dziwnym trafem najsłabiej poza Goku zagrali nasi młodzieżowi reprezentanci. Ci sami którzy z powodu urazów nie pojechali ostatnio na kadrę. Zgaduję że z takiego obrotu sprawy nie są zadowoleni ci którzy na nich planują zarabiać. Kółko się zamyka.
|