Armin napisał(a):

|
Mówcie co chcecie ale jest sporo farta w tym sezonie. wygrana w doliczonym z Polonią, 2 gole w doliczonym z gieksa i teraz wygrana zamiast porażki w Rzeszowie. Co by nie mówić jakby odjąć te 6,8 punktów pozycja w tabeli nie była by taka znośna jak teraz. Kiedyś ta passa może się skończyć. oby nieprędko.
|
Farta to mieliśmy w meczu z Motorem, a nie z Polonią czy teraz ze Stalą. Strzeliliśmy gole po dobrych akcjach, a że stało się to w doliczonym czasie gry? Sama interwencja VAR przy karnym zjadła kilka minut, plus kontuzja Dudy - stąd doliczony czas. Jakbyśmy strzelili w 89-tej to nie byłby fart? Jak nam wciskali w doliczonym czasie gry to się nie liczyło?
Właśnie o to chodzi żeby grać do ostatniej minuty, to nie jest jakiś pusty frazes - gole zdobyte w doliczonym czasie są warte tyle samo co te strzelone w regulaminowym.