Próbujesz być zabawny? No to po kolei:
Karherop napisał(a):
@Markus
Ja Polaków oceniam wedle ich możliwości, które parę razy zdołali już w tej lidze pokazać (szkoda że większość w innych klubach niż Wisła)
|
Zwłaszcza np. Szota, prawda? Pokazał on kiedykolwiek możliwości i umiejętności czyniące go solidnym ligowcem? Widzisz, Hiszpanie kilka razy pokazali porządne wyszkolenie techniczne. co porządnego pokazał Szot, Łasicki, Sobczak, Młyński i cała ta reszta zawodników, których tak rozpaczliwie bronisz?
Cytat:
|
Ty innych zawodników, a zwłaszcza Hiszpanów wyłącznie poprzez pryzmat swojego pochodzenia, chciejstwa i marzeń.
|
Czyli mówienie że Goku, Fernandez, Rodado, Villar, czy nawet w defensywie Carbo mają liczby, których nie mają inni polscy pierwszoligowcy to chciejstwo i wyobraźnia, a nie prosty fakt? Aha.
Cytat:
|
Jesteś niepomny na błędy np Junki czy jakiegokolwiek innego hiszpanskieo zawodnika, nie traktujesz ich tak samo jak grających dla Wisły Polaków.
|
O błędach popełnianych również przez Hiszpanów piszę wielokrotnie. żaden z nich nie sprawia, że przestają być lepszymi piłkarzami mogącymi dać więcej drużynie na swoich pozycjach niż taki przykładowy Szot, Talar, Biegański, Łasicki czy Sobczak. Żaden nie czyni ich gorszymi piłkarzami niż większość innych polskich pierwszoligowców biegających po naszych boiskach, którzy poważnych błędów popełniają zwykle jeszcze więcej. Ot kolejna różnica.
Sprawiedliwe i obiektywne traktowanie Wiślackich Hiszpanów oraz Polaków pokazuje, że w większości ci piersi są po prostu lepszymi zawodnikami. I to również od 90% innych ligowców. Dla Ciebie to problem, dla mnie zwykła obserwacja.
Cytat:
|
Przeceniasz też wpływ nawet tak beznadziejnego sztabu Wisły na podstawę poszczególnych piłkarzy., szczególnie gdy nie trafiają na pustą bramkę lub gdy nie potrafią kopnąć celnie że stojącej piłki. Taka jest między nami różnica.
|
Jaki jest wpływ beznadziejnego sztabu szkoleniowego na dyspozycję drużyny i poszczególnych zawodników już pokazałem. będziesz się kłócił z historią nawet takich potęg i bogaczy jak Real Madryt?

Byleby się nie okazało, że głównym problemem Wisły, który już w poprzednim sezonie kosztował nas awans, jest nasz sztab szkoleniowy i jego kuriozalne decyzje? Poczynania Sobolewskiego nie miały wpływu na wyniki meczów z Ruchem, ŁKS, Zagłębiem, Puszczą itd.? Zmienianie piłkarzom nominalnych pozycji nie wpływa na ich grę? To wyjątkowo słaby żart.
Piłkarze w Wiśle mają coraz większe problemy z najbardziej podstawowymi zagraniami dlatego, że grupowo zapadają nagle na amnezję wsteczną, a nie dlatego, że są źle trenowani i ustawiani? Tak chcesz się bawić?

Cytat:
|
Dostrzeganie tego, że taki Carbo umiejętnościami wyraźnie przerasta tą ligę, oraz co to może dawać Wiśle, nie oznacza, że każdy zawodnik z kierunku hiszpańskiego przerasta te ligę.
|
Akurat tak się dziwnie składa, że prawie każdy zawodnik z hiszpańskiego zaciągu Kiko, a przynajmniej ich ogromna większość, naprawdę przerasta tą ligę, niektórzy bardziej inni mniej. Każdy w którymś momencie to pokazał, poza nielicznymi wyjątkami. Kiedy odpowiesz sobie na pytanie, dlaczego niemal wszyscy Wiślacy z czasem grają coraz gorzej, a nie coraz lepiej, nie tylko Hiszpanie? Hmm?
Cytat:
|
Twój problem polega na tym, że nawet jak większość z tych Hiszpanów indywidualnie umie więcej niż większość Polaków, to wcale nie gwarantuje że lepiej sobie poradzą w siermiężnej pierwszej lidze. Szczególnie jak przychodzi do strarc z potężnymi obrońcami Stali Rzeszów czy Zagłębia Sosnowiec.
|
To czy zawodnik poradzi sobie w jakiejkolwiek lidze i drużynie zależy w ogromnej mierze od trenera i sztabu. nawet w takim Realu Madryt. W każdym kraju i w każdej lidze piłkarz więcej potrafiący częściej może dać i poradzić sobie lepiej niż piłkarz potrafiący mniej. Nie ma żadnej zależności mówiącej, że piłkarz o lepszym wyszkoleniu technicznym i umiejętnościach nie nadaje się do gry w Polsce bardziej od klocków takich jak np. Szymon Kobusiński. Gdyby brać poważnie Twoje teorie należałoby wymienić Rodado np. właśnie na takiego Kobusińskiego, Carbo na Roberta Mandrysza etc. Wymieniamy?

To jak zespół wypada i co gra
jako drużyna w meczach z taką przykładową Stalą Rzeszów zależy przede wszystkim od tego, co piłkarzem nakazuje grać trener i jak ich przygotowuje do tego meczu.
Cytat:
Ty kompletnie nie potrafisz się z tym pogodzić i wymyślasz sobie na poczekaniu różne teoryjki mające pokazać, jacy to oni są zajebisci i wybitni, a takie Sobczaki beznadziejne.
W sumie smutne.
|
Nigdy nie twierdziłem, że nasi Hiszpanie są zajebiści i wybitni, więc znów kulą w płot.

Ty natomiast cały czas twierdzisz, że wystarczy pozbierać takich Sobczaków i innych pierwszoligowych drwali, zrobić z nich zespół i już klub ma przed sobą awans i dobrą przyszłość, bo nadają się najbardziej. Otóż nie, tak to nie działa.
