
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#11
|
|
Polak jak wyjeżdża do innego kraju musi być lepszy od rodzimego zawodnika i to się przewija w wypowiedziach wielu zawodników.
W drugą stronę tak nie działa. Ponad 90% obcokrajowców, którzy trafiają do polskiej ligi nie są lepsi od Polaków, zazwyczaj są na tym samym poziomie lub słabsi, ale z powodu różnych układów menedżerskich grają. To obcokrajowcy zakończyli Wielką Wisłę po kompromitacji w Nikozji i dalszym ciągu ligowym. W sezonie spadkowym też była niezliczona, patologiczna liczba obcokrajowców i wiemy jak się to skończyło. Za Adriana już było dramatycznie, mimo poniesionych sporych nakładów, bo w tamtym sezonie Wisła powinna walczyć o puchary. Wina rozmyła się na układ rodzinny, ale faktem jest, że liczba zagranicznego szrotu była ogromna, co widać po ich późniejszych ,,karierach". Może nie zakończyli ,,kariery trenerskiej" jak Maaskant. Wiemy też co było w zeszłym sezonie po stworzeniu hiszpańskiej drużyny - Puszcza 1:4. Andrzej Iwan to dobrze określił, że byli to pseudopiłkarze i lepszych złowiłby w telezakupach Mango. Dla mnie takim symbolem pozostaje Lamey. Gość przed przyjściem do Wisły prawie rok w piłkę nie grał, a ten krętacz Valckx go sprowadził i zapewnił mu gwiazdorski kontrakt o którym wielokrotni MP mogli pomarzyć (Głowacki, Brożek, Sobolewski, itp.). Teraz taką rolę pełni Raton. Przez ostatnie kilka lat nie grał, więc gdzie go Kikusiek oglądał? Pełno lepszych bramkarzy by się znalazło w niższych ligach polskich, ale na układy nie ma rady. Raton jest takim nowym Lameyem. |
|
|

|
||||||
|
|