|
Postępowanie Królewskiego z Sobolewskim potwierdza, że on stara się prowadzic Wiśle jak start up IT. Tam wywalenie kogoś z pracy to ostateczność (szczególnie w japońskich firmach). Jeżeli ktoś przychodzi do szefa i mówi, że nie potrafi wykonywać powierzonych mu obowiązków to należy wysłać go na szkolenie a nie wywalać z roboty. Niestety praca trenera bardziej przypomina pracę chirurga (szczególnie w Wiśle) i tutaj trochę ciezko o uczenie się na żywym organizmie. Tym bardziej, że kolejny gol po ewidentnych błędach trenera pokazuje, że egzemplarz jest dość oporny jeżeli chodzi o przyswajanie nowej wiedzy. W końcu zabraknie miejsca w ogrodzie żeby zakopywac zwłoki po nieudanych operacjach cyrulika Sobolewskiego.
|