Drozd napisał(a):

Ale nikt nie jedzie po piłkarzach. Ja jedynie zwracam uwagę że nasz eksportowy grajek 70 % czasu gry spacerował. Więc gdyby zabrał ze sobą leżaczek byłby podobny pożytek z jego obecności na boisku. A że to wina "taktyki" trenera, to oczywiste. Smutne jest jednak to że sami zawodnicy przejmują durne tłumaczenia sfilmowane przez PMS.
Mam nadzieję że teraz zagramy wreszcie w piłkę ryzykując 2:7. A nie będziemy jak debile bronić fartownego 0:2.
|
Alternatywą jest co? Każdy gra po swojemu jak uważa niezależnie od tego, co kazał grać CM711, co ćwiczą na treningach i jakie indywidualne zadania dostali?
A może Lewandowski z Zielińskim za plecami Michniewicza ustalają, że gramy innym systemem, wieczorami w kantynie tłumacząc zawodnikom jak mają się ustawiać?
I tak wiadomo, że to trener wystawi skład, a w składzie zagrają Glik i Krychowiak, czyli wszelkie marzenia o tym, żeby grać wysokim pressingiem z automatu odpadają, chyba że chcemy grać 9 na 11, co na pewno zwiększy nasze szanse na dobry wynik.
Już widzę jak piłkarze pędzą do tego chwalebnego 2:7, żeby spełnić oczekiwania kibiców w Polsce co do stylu.