MaLk napisał(a):

Przeprosiny są najmniej ważnym elementem całej tej układanki, bo to tylko słowa. Albo za tymi słowami coś idzie, albo nie.
Na tym polega różnica między sportem profesjonalnym a amatorskim. Tu i tu może coś się nie udać, bo to tylko sport, nigdy nie ma żadnej gwarancji wyniku. Ale amator może ograniczyć się do "chciałem, ale nie wyszło", profesjonalista będzie dodatkowo rozliczony z tego czy profesjonalnie się przygotował, zachowywał, czy dochował odpowiedniej staranności, wreszcie czy wyciągnął wnioski. W skrócie - chodzi o odpowiedzialność.
To tak, jakbyś wziął kogoś do zrobienia łazienki. Jak weźmiesz kumpli złote rączki z osiedla, to potem mogą powiedzieć - przepraszam, zaje*ałem, nigdy tego nie robiłem, o czym wiedziałeś, ale razem podjęliśmy to ryzyko, nie wyszło, sorry. Ale jak weźmiesz profesjonalną firmę, która spieprzy całkowicie robotę, to jednak podejrzewam, że nie zadowolisz się tym, że na koniec powiedzą "sorry, nie wyszło" i odjadą w stronę zachodzącego słońca.
|
Dlatego właśnie poza częścią wypowiedzi którą zacytowałeś, wcześniej było napisane w skrócie to o czym wspominasz. Czyli poza przeprosinami powinno być wyjaśnione za co konkretnie. Jaki błąd został popełniony. Itd.
Natomiast przeprosiny są ważne z prostego powodu. To forma przyznania się do winy. Przyjęcia odpowiedzialności. Brak przeprosin to postawa, "to nie moja wina" niech winni przepraszają.