czaro napisał(a):

Chcę tylko powiedzieć, że teraz nie potrafimy prosto kopnąć piłki i zachować fasonu w gabinecie, więc wypadamy jak desperaci i awanturnicy, których nikt nie wysłucha. A wyniki są w zaistniałej sytuacji niewzruszalne.
Zgadzam się, że sędziowanie jest w PL bardzo złe. Żeby wpływać na środowisko, trzeba mieć soft power. My go nie mamy. Skupmy się chociaż na hard power w zakresie wywalczenia 3-4 punktów, które mogą nam dać utrzymanie.
|
Jedyna szansa to pokazywać sędziowskie przekręty do znudzenia. To jest zadanie dziennikarzy, ale do tego muszą ich zachęcić właściciele klubów bo oni tracąna nieuczciwości najwięcej. Huje z varu natychmiast dostrzegli rękę Manu. Ale faulu na Fernandezie czy Gruzinie nie dostrzegli? Co tych kutasów usprawiedliwia? Niewidomi są? I dlaczego na Varze siedzą sędziowie? A nie po jednym przedstawicielu z grających drużyn? Czy to takie trudne? Przecież i tak decyduje główny.
Kiedy można po 100 razy oglądać powtórki z kilku kamer to do Varu nie potrzebny jest sędzia tylko ktoś obiektywny po wizycie u okulisty nic więcej.
kbr napisał(a):

|
Tzn, że jak wciąż będziemy grać beznadziejnie to nie utrzymamy się. Niezależnie od tego czy sędziowie będą nam podkładać świnie, czy będą pod nas drukować.
|
Sędziowie mają sędziować czyli pilnować przepisów, a war ma im w tym pomóc. A jak tego nie robią to trzeba kutasów rozliczać. Niezależnie od wszystkiego innego. Bo niszczą wszystko.
A brednie takie jak Bońka że "pomyłki sędziów są wkalkulowane" to należy zabijać śmiechem, bo takie teksty w erze powtórek video dowodzą, że chłop ma pop.... w głowie. Prezes zasrany...