d napisał(a):

Czytam Wasze wpisy i w sumie to nie rozumiem tej grobowej atmosfery.
Owszem, sytuacja jest mocno nieciekawa i rzeczywiście na chłodno patrząc prędzej spadniemy niż nie spadniemy, ale myślę że jest jeszcze za wcześnie na grupowe seppuku. Przeszliśmy właśnie trzymeczową ścieżkę zdrowia z wynikiem 2 pkt (gdy wszyscy praktycznie wliczaliśmy 0) i możemy być nawet z tego niezadowoleni, mimo że wczoraj wpadliśmy pod walec.
Ze wszystkich drużyn "walczących o spadek" mamy zdecydowanie najlepszy terminarz, z tylko jednym ekstremalnie trudnym meczem. Poza dziećmi Cyrankiewicza i WKSem (+ może ewentualnie Wartą w ostatniej kolejce lub Jagiellonią, która ewidentnie chce się dołączyć do zabawy pt. I liga) będziemy grali z drużynami nie walczącymi o nic. Jest przerwa na kadrę żeby Jurek wyrównał zaległości na tyle, na ile jest w stanie.
Gramy chujnię? Owszem, ale i tak dużo mniejszą niż jeszcze miesiąc temu, a nasi sąsiedzi w tabeli - poza Wartą - grają zbliżonej jakości padlinę.
Sytuacja jest zła, ale jeszcze walczymy i nic nie jest przesądzone.
|
Ty nie rozumiesz grobowej atmosfery a ja nie rozumiem na jakiej zasadzie mozna jeszcze byc w jakimkolwiek stopniu optymistycznie nastawionym. Sucha statystyka nie zostawia zadnych iluzji. Na ten moment juz nie mamy zadnego marginesu na bledy. To nie jest kwestia wiary czy poddawania sie, to jest po prostu fakt. Skala wyzwania przed nami jest paskudnie ciezka.