Drozd napisał(a):

U Smudy MUSIELI ZAPIEPRZAĆ bo jak nie to paw w tujach. I nie było durnych tłumaczeń, że trener ich zajechał jak przy Hyballi, kiedy ewidentnie odstawiali symulkę.
To samo za Stolara dokąd nie było kasy i trzeba było udowadniać w każdym meczu że się należy to grali. Jak im kase wypłacili to 10 razy pod rzad w pałę. Za Skowronka dokąd groził spadek to grali, po Górniku wszystko w pałę. Za Hybali dokąd musieli się słuchać to wszystkich gnietli nawet z pyrami wygrali w Poznaniu. Jak zamiast na jajeczko musieli przyjść na trening i w oburzeniu na ten fakt wsparł ich zarząd i właściciel to się skończyło. Przy Guli łaskawie zagrali w pierwszym meczu, z Legią i w derbach bo tyle było trzeba.
I ktoś mi tu wypomni, że szmaty to dla nich obraźliwe określenie? Jeszcze im płacić więcej. Banda patałachów...
|
Przywróćmy niewolnictwo i smagajmy naszych piłkarzy batem w atmosferze wyzwisk gotowego na lincz tłumu. Wtedy wreszcie się uda, wejdziemy do Ligi Mistrzów, a Cupiał zapłacze nad tym, jakim dobrym (a przez to złym) był człowiekiem.