|
U nas jest jakaś klątwa "racjonalnych celów", nie nakładania presji na drużynę i nie budowania oczekiwań "ponad miarę". Wieczny ....a sezon przejściowy i obawa, żeby piłkarzykom stres nóg nie plątał biedaczkom.
Gdyby Rakowem, Wartą w poprzednim sezonie czy Radomiakiem w tym rządzili ludzie z Wisły, to by wszystkie te drużyny broniły się przed spadkiem.
A na koniec wychodzi trener, który po połowie, którą jego drużyna przejebała 0-2 mówi, że nie ma pretensji. Wiem, że grali w 10, ale niech zdupca z takim podejściem. Mam wrażenie, że Gula dam gra na swoje zwolnienie i sam nie chce sobie pomóc.
Ostatnio edytowane przez wściekłe pięści węża : 20.11.2021 o godz. 22:05.
|