Drozd napisał(a):

Dobry mecz w wykonaniu zespołu, Lechia miała bardzo dużo szczęścia.
Niestety niewykorzystane okazje lubią się mścić. Gdyby w pierwszej połowie Gruszkowski i Plewka strzelili 200% sytuacje byłyby trzy punkty. Bez skuteczności i pewności pod bramka przeciwnika nie ma co myśleć o wynikach. To że stoper najlepiej potrafi się znaleźć to po prostu kabaret.
No i coś czego nie mogę pojąć. Dlaczego przy pierwszej straconej bramce Gruszkowski odwrócił się tyłem do strzelającego głową? Przecież to jest k... obrońca. Gdyby się kołek nie odwrócił to bramki by nie było.
|
A skuteczność i pewność siebie podpadają jeszcze pod "zapieprzanie"czy to już inne elementy gry.Bo przez dwa tygodnie katowałeś stwierdzeniem że wystarczy zapieprzać i samo się wygra.Bez zapieprzania podobno cała reszta się nie liczy.
Mam też poważne wątpliwości czy wiesz w ogóle jak wygląda dupa skoro piszesz że Gruszkowski właśnie tą część ciała wystawił do strzału.Ja tam widzę że skręcił tułów ale na pewno nie obrócił się dupą .Ten strzał był jak w siatkówce atak przy antence,niby nie ma miejsca a jednak jakiś lepszy cwaniak piłkę tam zmieści.To bardziej błąd w ustawieniu niż strach przed oberwaniem piłką