|
Podczas rzutu wolnego bramkarz ustawia mur, osłaniający jedną stronę bramki, a sam ustawia się tak, aby widzieć piłkę i osłaniać przeciwną stronę bramki. Wszystko zależy od miejsca uderzenia. Im bliżej osi boiska/środka pola karnego, tym więcej ludzi w murze i tym dalej w drugą stronę idzie bramkarz, aby widzieć piłkę i strzelca. Stać przed linią czy na linii? W sumie bez różnicy, bo bramkarz i tak interweniuje lekko âdo przoduâ, atakując piłkę. Dzięki temu przy interwencji palcami ma większa szansę wypchnąć piłkę na słupek, i przy okazji nie zabije się o tenże słupek. Jeśli strzał idzie nad murem i ma odpowiednią siłę, szanse na obronę są niewielkie, chyba że bramkarz ma świetny refleks, szybkie nogi i dobre wybicie. Nasz bramkarz ma braki techniczne, co niestety widać. Więc to, gdzie i jak stał, nie ma w tym wypadku większego znaczenia. Gorzej, że piłka przeleciała nad głową gościowi z muru, który zamiast skoczyć, skulił/schylił się, przez co stracił szansę na wybicie piłki.
|