|
Pierwsza połowa dramat, myśleli, że na stojaka mecz sam się wygra? Takie gwiazdy już? Liczyli, że Podbeskidzie będzie grać długimi piłkami? Dramat. W 2 połowie lepiej, ale szybka bramka na 2:0, jednak czasu było dużo żeby odrobić, ale z przodu nasze "armaty" coś nie odpaliły...
Ciekawe czy Radakovic w następym meczu zagra? Hyballa się nie patyczkuje, a to on ewidentnie przy 2 golach zawalił. Do tego Frydrych z nim w parze gra jako lewy stoper, gdzie traci wiele ze swojego dobrego wyprowadzania, które miał jak grał jako prawy stoper. Kwestia czy Kone gotowy.
Cóż, okazja do szybkiej rehabilitacji już w piątek. Mam nadzieje, że piłkarze niczego tak nie pragną teraz jak szybkiego wyjścia na boisko i zmazania tej plamy po wczorajszym meczu.
|