
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Member
Od: 06.2013
Offline |
#11
|
|
Byłem w Ostrowcu, no więc tak:
W 1. połowie prowadziliśmy grę, mało wyszukany był to styl, w każdym razie KSZO bardzo rzadko pojawiało się na naszej połowie, a ich wrzutki z dalekich pozycji nie były żadnym zagrożeniem. Setki w tej połowie (i meczu) mieliśmy dwie (Boguski) - jedna to prezent od rywali, którzy wystawili RB9 sam na sam, druga to wolej z bliska po kombinacji Chuki i Jeana Carlosa. Oprócz tego ciekawy rożny zagrany przed pole karne na Boguskiego, kilka rajdów skrzydłami (głównie Mak), kilka strzałów niecelnych/zablokowanych. Ogółem - do przerwy jakiś tam plan próbujemy realizować, tyle że wychodzi z tego tylko 1 celny strzał. W 2. połowie mniej więcej status quo aż do momentu w którym strzelamy gola - KSZO w efekcie podchodzi odważniej do przodu, Hoyo zostaje brutalnie ograny na skrzydle, dostaje kartkę i powoli tracimy kontrolę. O golu na 1:1 czytam, że to błąd Buchalika, więc się nie wypowiem (Edit: na powtórce widać, że zupełnie minął się z piłką). Po wyrównaniu w ofensywie wyglądaliśmy coraz słabiej, w pomocy duży chaos, po zmianach zero chemii w zespole - akcje były rwane, sporo strzałów z nieprzygotowanych pozycji, okazji jak na lekarstwo. Ostatecznie pogrąża nas świetne uderzenie po szybko wykonanym wolnym. Wyróżnili się: Buchalik - 2 strzały na bramkę i 2 gole, klasyk; Obrona - w 2. połowie zawalił każdy po trochu - sporo pojedynków przegranych na skrzydle, rożnych i fauli w groźnych strefach, na co tylko czekali gospodarze; Pomoc - momenty przyzwoitej gry tylko w 1. połowie, później fatalnie; Buksa - bardzo niewidoczny, a gdy już miał piłkę, to zazwyczaj szybko tracił/odbijał się od rosłego obrońcy. Moim zdaniem błąd, że zagrał całe 90 min, w 2. połowie najsłabszy na boisku; Boguski - nie mam wobec niego sporych wymagań, i moim zdaniem nie grał tym meczu źle, starał się (wiem, typowo o Rafale) - szarpał, rozgrywał, pressował, zszedł przy wyniku 1:0, na jego konto idą pudła i opaska kapitańska w kolejnej kompromitacji w pucharze; Trener - czytam, że według niego mieliśmy sporo sytuacji stuprocentowych - pozwolę się nie zgodzić. Nowe nabytki: Beciraj - nie zapowiada się póki co na seryjnego strzelca, wygląda raczej na typ do gry na ścianę, jak Ondraszek - na minus kiepska zwrotność, na plus podanie w uliczkę do Savicia (ten nie trafił z ostrego kąta); Savić - dużo sobie po nim obiecujemy, i tak - w pierwszych momentach pokazał parę niezłych, przyspieszających zagrań, późniejsze strzały nieudane, w końcówce znikł, jednak jestem raczej o niego spokojny, szybkość i technika użytkowa przyzwoite. Podsumowując, jeśli odpadamy z drużyną, w której pierwsze skrzypce grali kapitan Wojciech Trochim oraz 40-letni Marcin Kaczmarek, to ciężko mówić o jakichkolwiek nadziejach na najbliższy sezon...
Ostatnio edytowane przez Costur : 16.08.2020 o godz. 08:42.
|
|
|

|
||||||
|
|