|
Też trochę nie rozumiem tego, że wielu kibiców ma pełne portki przed tym meczem. "Byle uniknąć kompromitacji" "nie wrócić z bagażem bramek" "Oby Jaga miała słabszy dzień". Ludzie, my nie jedziemy na Camp Nou, tylko do Białegostoku na mecz z bardzo dobrą jak na warunki tej ligi drużyną, ale na pewno mającą wiele mankamentów. Jeszcze przed meczem z Lechią dominowała opinia że "punktują lepiej niż grają" a nagle po tygodniu można odnieść wrażenie, że Mamrot stworzył drużynę na poziomie Manchesteru City. Owszem, wygrali wszystko do tej pory na wiosnę, ale wielokrotnie męczyli bułę. Z beznadziejną Cracovią stworzyli sobie może 3 okazje, z Piastem też nie zachwycali do momentu aż Frankowski nie oddał strzału życia. Rozwalili w pył parodystów z Gdańska i Legię, która grała prawie cały mecz w 10. I jasne, będą faworytem tego meczu, ale absolutnie nie widzę podstaw, żeby nie wierzyć, że możemy wrócić stamtąd z jakąś zdobyczą punktową.
|