The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

 
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Prev Poprzedni post   Następny post Next
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 28.11.2017, 15:04. [XVIII KOLEJKA] WISŁA Kraków- Górnik Zabrze, 3 grudnia, godz.18:00





Przed nami kolejny arcyciekawy pojedynek na Reymonta. Już w najbliższą niedzielę Biała Gwiazda podejmie aktualnego lidera - Górnik Zabrze. Po remisie w Niecieczy Wiślacy spadli w tabeli na piąte miejsce i do naszych najbliższych rywali tracą już cztery punkty.

W pierwszym spotkaniu obu zespołów górą byli podopieczni Marcina Brosza, którzy przed własną publicznością wygrali 3:2, a bramki dla Białej Gwiazdy zdobyli wtedy Rafał Boguski oraz Jakub Bartosz. Teraz przyszedł czas na rewanż i poprawienie bilansu bezpośrednich spotkań w tym sezonie. Miejmy nadzieję, że stadion zapełni się do ostatniego miejsca i fanatyczny doping poniesie naszych piłkarzy do pewnego zwycięstwa.

Spotkanie zaplanowano na najbliższą niedzielę, a pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 18:00. Transmisję z tego pojedynku przeprowadzi stacja Canal+. Większe emocje niż przed TV zagwarantuje wam jednak wizyta na stadionie im. Henryka Reymana!

Na chwilę obecną nie poznaliśmy jeszcze głównego arbitra, który posędziuje niedzielne spotkanie na Reymonta.


Zapraszam na krótką zapowiedź graficzno-tekstową
Grafiki przygotował jak zawsze W.S
Statystki obikenobi




Historia spotkań pomiędzy Wisłą Kraków a Górnikiem Zabrze.




Wieści z obozu rywali. Szalony beniaminek czy przemyślany plan?

Górnik Zabrze to rewelacja trwającego sezonu ekstraklasy. Beniaminek ze Śląska radzi sobie bardzo dobrze, o czym świadczy miejsce w tabeli, zdobyte punkty i bramki. Podopieczni Marcina Brosza preferują bardzo ofensywny styl gry i mają na koncie już trzydzieści sześć bramek w siedemnastu spotkaniach, co daje średnią 2,11 na mecz. Trzeba przyznać, że to imponująca liczba jak na warunki naszej ekstraklasy.

Kiedy Górnik Zabrze żegnał się z Ekstraklasą, chyba nikt nie przypuszczał, że jednego z najbardziej utytułowanych klubów ze Śląska nie zobaczymy w najwyższej klasie rozgrywkowej tylko przez rok. Większość wróżyła, diametralne zmiany, budowę od podstaw drużyny i czas powrotu do Ekstraklasy miał się znacznie wydłużyć. Nic bardziej mylnego.

Włodarze z Zabrza dość szybko zabrali się do pracy i podziękowali za pracę Janowi Żurkowi, któremu nie udało się wybronić drużyny przed spadkiem. W jego miejsce zakontraktowano Marcina Brosza i okazało się to strzałem w dziesiątkę. 44-Letni trener wywalczył z nowym zespołem awans już w pierwszym sezonie swojej pracy. Chociaż początki miał ciężkie jednak znakomity finisz w wykonaniu jego podopiecznych sprawił, że zabrzanie po roku nieobecności wrócili w szeregi szesnastu najlepszych drużyn w Polsce.

Nikt nie spodziewał się aż takiej przemiany Górnika Zabrze. Zespół został przebudowany, trener do klubu wszedł z całkiem nową filozofią- oparcia zespołu w dużej części na chłopakach z regionu, którzy wyżej cenią sobie przywiązanie do barw niż liczbę zer na swoim koncie. Brosz odznaczył się m.in. tym, że zdecydowanie wolał postawić na młodzież, w której widział potencjał niż na starszyznę, której nie koniecznie w każdym meczu zależało na zwycięstwach.

Awans Górnika był małą niespodzianką, ale jak się okazało dla Ekstraklasy pozytywną. Zabrzanie są w czołówce, jeżeli chodzi o frekwencję na meczach, ale również, jeżeli spojrzymy na tabelę. Chyba nawet optymiści nie zakładali, że górnicy na półmetku rozgrywek będą rozdawać karty w walce o mistrzostwo kraju. Kiedy jednak spojrzymy na tabelę zauważymy, że w grze Górnika nie ma przypadku, nie jest to ''fart beniaminka", który kończy się po kilku kolejkach. W Zabrzu widać plan i konsekwencję w jego realizowaniu. Szkoleniowiec ma pomysł na drużynę a ta go akceptuje i w pełni realizuje na boisku.

Górnik nie przez przypadek ograł Legię, Lecha czy Wisłę Kraków. Przed własną publicznością zabrzanie są nie do zatrzymania. Wygrali sześć z dziewięciu meczy i trzy razy zremisowali. Gorzej im, co prawda idzie w meczach wyjazdowych, ale nie ma się, czego wstydzić, jak na kandydata do mistrzostwa zabrzanie potrafią robić punkty na trudnych terenach a za takie uważa się m.in. drużyny z dołu tabeli.

Jak zawsze w takich wypadkach, kiedy ktoś z poza czołówki zaczyna mieszać w ligowej stawce pojawia się pytanie. Czy Górnik Zabrze będzie w stanie utrzymać narzucone przez siebie tempo do końca trwania rozgrywek?
Jeżeli skupimy się tylko na tych spotkaniach, które Górnik już rozegrał, można śmiało powiedzieć, że tak. Jednak jak wiemy każda drużyna w polskiej lidze ma swój mały kryzys, który wcześniej czy później nadchodzi i trochę koryguje plany i zmienia obrany kurs. Teraz, kiedy wszystko dobrze funkcjonuje a decyzje szkoleniowca wydają się w 100% trafione, bronią go wyniki, miejsce w tabeli, styl i atmosfera w szatni - nikt złego słowa na Brosza nie powie. Pamiętać jednak należy, że trenera oceniać również będzie można wtedy, kiedy zespołowi trafi się kilka słabszych spotkaniach, czy będzie on w stanie wyciągnąć drużynę z kryzysu, czy tak jak to często bywa potrzebny będzie efekt nowej miotły.

Jedno jest pewne z taką grą i wynikami presja, jaką stworzyli sobie piłkarze będzie rosła z każdym zdobytym punktem i każdym wygranym meczem. Pytanie, czy ta presja będzie napędzać górników czy wręcz przeciwnie paraliżować ich poczynania.

Co by jednak nie mówić Marcin Brosz ma swoje pięć minut i swoją pracą robi sobie kapitalną reklamę i pracuje na nowy lepszy kontrakt. Ciekawi również, jakie podejście do całej sprawy mają włodarze miasta i czy w przerwie zimowej zafundują swoim kibicom istną wyprzedaż składu, czy może bardziej skupią się na jego uzupełnieniu i powalczeniu o miejsce dające przepustkę do Europy.

Na pewno dzięki postawie Górnika w dotychczasowych spotkaniach, można stwierdzić, że liga jest ciekawsza, w końcu coś się dzieje i oby taka sytuacja miała miejsce do samego końca rozgrywek.



Mocne kwadranse Górnika!

Nasi piłkarze w szczególności powinni zwrócić uwagę na ostatni kwadrans pierwszej połowy, wtedy Zabrzanie strzelają najwięcej bramek, w tym sezonie już dziesięciokrotnie zdobywali bramki właśnie w tym przedziale czasowy, co jest obok Korony Kielce najlepszym wynikiem w Ekstraklasie.
Na drugim biegunie natomiast jest ostatni kwadrans meczu, gdzie nasi najbliżsi rywale tracili aż osiem bramek. Gorsza w tym elemencie jest tylko sąsiadka i Piast Gliwice.
Jest to dla nas szansa, ponieważ podopieczni Kiko Ramireza w ostatnim kwadransie gry zdobyli pięć bramek. Najwięcej z pozostałych fragmentów meczu.



Górnicy walczą na dwóch frontach!

W tygodniu poprzedzającym mecz na szczycie Górnik Zabrze zagra przed własną publicznością z drużyną Chojniczanki Chojnice. Będzie to rewanżowe spotkanie w ramach 1/4 finału pucharu Polski. W pierwszym meczu zabrzanie wygrali z pierwszoligowym zespołem 3:1 i awans do półfinału powinien być dla nich formalnością. Ciekawe, czy szkoleniowiec naszych rywali będzie miał na względzie niedzielne spotkanie z Wisłą Kraków i da odpocząć kilku podstawowym zawodnikom czy zdecydowanie będzie chciał pokazać wyższość nad rywalem i postawić przysłowiową kropkę nad i.



Piłkarze Górnika Zabrze pod lupą TWSD.

Jak zawsze to mam zwyczaju przedstawiam wam piłkarzy, na których warto zwrócić uwagę.
Igor Angulo zdecydowanie numer jeden, jeżeli chodzi o zespół Górnika Zabrze. Hiszpański napastnik w tym sezonie ma już na koncie 17 trafień, czyli tyle praktycznie tyle samo ile najlepszy strzelec poprzedniego sezonu. Napastnik z Półwyspu Iberyjskiego jest autorem połowy bramek, jakie Górnicy strzeli do tej pory w rozgrywkach Ekstraklasy w tym sezonie. Nic nie wskazuje na to, aby Hiszpan miał zamiar zwolnić tempo czy oddać pałeczkę głównodowodzącego w drużynie innemu piłkarzowi.

Równie ważnym ogniwem w zespole Marcina Brosza jest Rafał Kurzawa 24-letni pomocnik w tym sezonie nie zdobył jeszcze bramki na ekstraklasowych boiskach, ale zaliczył natomiast najwięcej asyst ze wszystkich ligowców. Kurzawa ma ich już na koncie aż 10.

Bardzo dobrze po przeskoku z pierwszej ligi radzi sobie Damian Kądzior. Były zawodnik Wigier Suwałki w tym sezonie spędził na boisku 1292 minuty i w tym czasie zdobył 4 bramki oraz zaliczył 3 asysty przy bramkach kolegów z drużyny.

Dostępu do bramki beniaminka strzeże młody 21-letni Tomasz Loska, który w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu wskoczył do bramki Górnika Zabrze i nie oddał miejsca do dnia dzisiejszego. Przyznać trzeba, że za okazane zaufanie Loska odpłaca się dobrą grą i nie raz ratował zabrzański zespół z opresji. Loska w obecnych rozgrywkach zachował czyste konto tylko w dwóch spotkaniach z Wisłą Płock (4:0) oraz Piastem Gliwice (1:0)

Ważnym ogniwem w układance Brosza jest również pozyskany przed sezonem z Legii Warszawa Mateusz Wieteska. Środkowy obrońca w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze i obok bramkarza rozegrał komplet minut. Warto zauważyć, że jak na środkowego obrońcę 20 latek ma imponujący dorobek bramkowy. Zdobył już 4 bramki.

Przyglądając się kadrze Górnika Zabrze, możemy zauważyć, że trener Brosz korzysta i wprowadza do zespołu zawodników młodych i perspektywicznych, o których pewnie jeszcze nie raz usłyszymy o ile utrzymają swoją formę i wybiją się na tle kolegów zespołu, gwarantując sobie dobrą grą transfer do lepszego(?) klubu. Warto, więc zapamiętać takie nazwiska jak bracia Rafał i Łukasz Wolsztyńscy czy Szymon Żurkowski.




Okiem eksperta.

Przed tak ważnym meczem dla układu tabeli poprosiliśmy o opinie cenionego dziennikarza Michała Trelę, który zgodził się podzielić swoimi spostrzeżeniami przed niedzielnym pojedynkiem. Jesteście ciekawi, co sądzi o tym meczu? Zapraszam do lektury.







Wisła w grze o czołówkę?

Gdzie się podziała mentalność zwycięzcy?

Ostatnie dobre wyniki osiągane przez naszych piłkarzy, sprawiły, że kibice bardziej uwierzyli w to, że w tym sezonie możemy się włączyć w walkę o wyższe cele. Bo skoro Górnik może to, dlaczego nie my? Remis z Niecieczą pozwolił nam jednak nabrać trochę dystansu i wylał na niektóre głowy kubeł zimnej wody.

Niestety wczorajszy mecz utwierdził mnie w tym, że nasi zawodnicy nie do końca mają w sobie zaszczepioną mentalność zwycięzcy. Prowadziliśmy z Niecieczą trzykrotnie i za każdym razem to prowadzenie traciliśmy we frajerski sposób. A ostatni kwadrans drugiej połowy to już istny skandal w wykonaniu naszych zawodników. Ustawiliśmy się tak głęboko, że tylko czekaliśmy na moment, kiedy Nieciecza strzeli na bramkę i czy wystarczy nam jeszcze czasu, aby ewentualnie odpowiedzieć. Czasu nam i owszem starczyło, żeby odpowiedzieć jednak głupie zabawy Carlosa Lopeza pozbawiły nas trzech punktów.

Wydawać by się mogło, że po kilkunastu dobrych meczach, bramkach w Derbach i występie w Turbokozaku - Carlitos poczuł się jak Bóg. Wczoraj w kilku akcjach aż nóż się w kieszeni otwierał widząc jego przeskakiwanie nad piłką, niepotrzebne zwody i nieprzemyślane zagrania..

Wisła przed własną publicznością gra zupełnie inaczej niż w meczach wyjazdowych. W dotychczasowych spotkaniach piłkarze prowadzeni przez Kiko Ramireza, tylko raz schodzili z własnego boiska pokonani- tej sztuki dokonał aktualny mistrz Polski- Legia Warszawa. W ośmiu spotkaniach pięciokrotnie wygrywaliśmy i dwukrotnie remisowaliśmy. Nasza drużyna może się również poszczycić najmniejszą liczbą straconych bramek przed własną publicznością obok Legii (tylko trzy stracone gole).

Mecz z Górnikiem Zabrze powinien być zdecydowanie ciekawszy niż spotkania z Pogonią czy Sandecją. Górnik to zespół preferujący grę ofensywną, szybką i bardzo często oskrzydla swoje akcje. Nasi pomocnicy powinni szczególną uwagę poświęcić walce o środkową strefę boiska, aby wybić z głowy gościom przejęcie inicjatywy w tym meczu nawet na chwilę.

Nasze ewentualne zwycięstwo pozwoli nam zmniejszyć stratę do zabrzan w tabeli a także postawi nas w bardziej uprzywilejowanej pozycji w wypadku takiej samej liczby punktów po sezonie zasadniczym, Więc bądź, co bądź stawka tego meczu szczególnie dla Wiślaków jest bardzo duża i warto w tym meczu wypruć z siebie flaki i walczyć od pierwszej do ostatniej minuty.






Powrót Wasilewskiego do Polski!

Dość sensacyjnego transferu dokonała Wisła Kraków, z piłkarskiej emerytury ściągnęła Marcina Wasilewskiego, który ostatnimi czasy pozostawał bez kontraktu, kiedy dobiegła końca jego umowa z Leicester City. Doświadczony zawodnik ma wzmocnić szeregi obronne Wisły i być równorzędnym partnerem dla również wiekowego Arkadiusza Głowackiego. Wiadomo, że nazwiska i wiek piłkarzy nie gra, więc nie można jeszcze oceniać czy posunięcie włodarzy Wisły Kraków było sportowym strzałem w dziesiątkę czy raczej marketingowym zabiegiem ściągnięcia na trybuny ludzi w celu zobaczenia w akcji byłego reprezentanta Polski. Jedno jest pewne, popularny Wasyl wniesie do naszego zespołu mega doświadczenie oraz pozytywną energię, co można było zaobserwować na zdjęciach ze sparingu czy treningów. Nie jeden młodszy zawodnik może pozazdrościć Marcinowi radości gry w piłkę w takim wieku. Oby tylko zdrowie i forma dopisywała.

Wasyl zadebiutował we wczorajszym meczu wchodząc na boisko za zmęczonego Kamila Wojtkowskiego. Debiut jednak nie wypadł okazale, bo zaraz po jego wejściu Wiślacy stracili bramkę.




Przebudzenie Victora Pereza.

Victor Perez, chyba w końcu zaczyna grać tak jak wszyscy od niego oczekują. W meczu zarówno z Sandecją jak i Pogonią hiszpański pomocnik imponował spokojem i czytaniem gry oraz umiejętnie rozrzucał piłki po bocznych sektorach boiska. Trzeba przyznać, że w ostatnich tygodniach jego boiskowa postawa uległa znacznej poprawie. Nie oznacza to jednak, że krytyka, która wcześniej na niego spadła nie była w pełni zasłużona. Bo pierwsze mecze w jego wykonaniu były wręcz fatalne.



Pojedynek goleadorów!

Igor Angulo nie dość, że jest najlepszy strzelcem Górnika Zabrze to króluje jeszcze w jednej klasyfikacji. Pierwsze miejsce zajmuje w klasyfikacji, jako zawodnik najczęściej otwierający wynik meczu, czyli mówiąc wprost z całej ligi to on najczęściej ''napoczyna rywali'' zdobywając bramkę na 1:0. Zrobił to już siedmiokrotnie.
Na drugim miejscu plasuje się, kolejny Hiszpan- Carlos Lopez, który sześciokrotnie pakował piłkę do bramki, jako pierwszy w meczu.

Ten mecz będzie bezpośrednim pojedynkiem najlepszych napastników w naszej lidze. Tak się złożyło, że czołowe lokaty zajmują piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego, Angulo, Lopez oraz Paixao. Sam pojedynek zapowiada się emocjonująco, ale najważniejsze po 90 minutach będzie to, który zespół dopisze do swojego dorobku komplet punktów.



Zagra nie zagra?

Większość kibiców Białej Gwiazdy z uwagą śledziła piątkowy mecz Górnika Zabrze, licząc na to, że któryś z zagrożonych absencją piłkarzy wykartkuje się i do Krakowa nie przyjdzie. Nic takiego jednak nie miało miejsca i Marcin Brosz będzie mógł skorzystać ze wszystkich swoich podopiecznych.

W drużynie Wisły Kraków na upomnienie uważać musi - Pol Llonch o ile w ogóle będzie gotowy do gry.











Zapraszam do dyskusji oraz do kas po bilety na zbliżający się pojedynek z Górnikiem Zabrze!
Ostatnio edytowane przez WISŁAZWE : 28.11.2017 o godz. 15:09.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

 

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:19.