Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

krótko bo weekend rodzina wzywa
tylko wyjątkow dyletant lub osoba chora na głowe może po tym mecz mieć jakies słowa krytyki pod adresem trenera , różnica w potencjale ludzkim była wyraźna i końcówka meczu ujawniła tę prawdę
pomimo tego potrafiliśmy przez pierwsze ok 30 minut meczu kompletnie zdominować gre wyłącznie "stylem" "taktyką" "pomysłem na gre" zwał jak zwał
|
Nie no to super, 30 minut to już coś, przecież Kiko ma 17 lat i plakietkę z napisem "uczę się", skoro taki z niego profesjonalista, że opracował taktykę na pół godziny, zapominając przy tym o pozostałych 2/3 meczu. Nie rozumiem dlaczego on ma tutaj taką taryfę ulgową. Niedługo będziecie zadowoleni, że w Niecieczy przegrywamy tylko 3 bramkami, bo przecież to zespół mocny i nieobliczalny. Strzeliliśmy bramkę, a potem zamiat (jak na profesjonalistów przystało) próbować kontrolować grę, albo (jak na naszą obecną sytuację przystało) kontrować ile wlezie, to my gramy długą piłkę i to już nie na Carlitosa, tylko kompletnie na oślep, bo jesteśmy zszokowani, że Lech dał sobie strzelić bramkę, a także zajęci nieustającymi modlitwami do wszystkich bóstw tego świata, żeby jakimś cudem nie stracić tego prowadzenia. Jeśli statystyka 29-3 strzałów sprawia, że cieszycie się do monitora, to następnym razem oglądając taki mecz powinniście się cieszyć w białym kaftaniku pętającym wasze ręce, bo normalni to wy nie jesteście.