|
@Barti
Mecz gra się 90 minut, dlatego mecz trzeba oceniać przez pryzmat 90 minut, nie 45 czy 60. Z perspektywy 90 minut meczu z Lechią nie powinniśmy przegrać, gdyby nie błędy sędziowskie i tyle.
Prawda jest taka, że w rundzie finałowej rozegraliśmy tylko jedno spotkanie, po którym można z czystym sumieniem powiedzieć, że odstawaliśmy piłkarsko od przeciwnika - z Jagiellonią, a i tam do końca mogliśmy wywieźć korzystny rezultat. Z pozostałych meczów właściwie żadnego nie musieliśmy przegrać/zremisować, ale widocznie limit szczęścia wykorzystaliśmy w walce o to, żeby się w ósemce znaleźć. Trudno. Wiadomo, że w tej grze gra się o wynik, ale suche wyniki nie oddają poziomu gry ani wpływu błędów sędziowskich. Ja z postawy Wisły w rundzie finałowej jestem zadowolony, z wyników oczywiście nie. Graliśmy na równym poziomie, nie odstawaliśmy jakością, większe wtopy zanotowała np. Jagiellonia, choć oni grali "o wszystko", a my w większości o pietruszkę.
|