Boguski faulował?

Niby gdzie?
Fakt stał na 6 metrze i nie odsunął się dla bramkarza, ale ja tam jakiegoś usilnego zastawiania piłki nie widziałem. Dał się łatwo ominąć bramkarzowi, a ten już po fakcie zamiast pewnie złapać piłkę to wpadł na swojego obrońcę wyrzucił piłkę Rafałowi pod nogi. Dawno nie widziałem czegoś tak kuriozalnego.
Szczerze jeśli tam był faul, to również był faul na Załusce w meczu z Lechem (ten Kriwca). A tam wg mnie to była pierdołowatość naszego golkipera a nie jakiś wydumany faul (jakby sędzia odgwizdał faul to by się pewnie jakoś wybronił, bo tam bardzo delikatne pchnięcie było, ale z tego, że nie odgwizdał wg mnie nie musiał w ogóle się tłumaczyć). Z Koroną już faul był ewidentny. Ogólnie do sytuacji Boguskiego to nawet nie ma co żadnej z tych dwóch powyższych porównywać, bo wstyd dla kogoś kto próbuje uskuteczniać tutaj jakieś śmieszne analogię. Analogii w tych sytuacjach nie ma żadnych.