
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#1
|
![]() Za nami pierwszy mecz grupy mistrzowskiej. Krakowska Wisła skazywana przed meczem na pożarcie sprawiła małą niespodziankę w stolicy i wywiozła niezwykle cenny punkt. Z przebiegu meczu a szczególności drugiej połowy, możemy czuć niedosyt, bo mieliśmy swoje okazje, aby do Krakowa wracać z kompletem punktów. Nie możemy jednak żyć wspomnieniami i gdybać. Przed nami kolejne ważne spotkanie, tym razem na naszej drodze stanie zespół Lechii Gdańsk, nasz bezpośredni rywal w walce o europejskie puchary. Jednak przez wynik finału Pucharu Polski może to być bardzo ciężkie do osiągnięcia. Pojedynek pomiędzy Wisłą Kraków a Lechią Gdańsk zaplanowano na najbliższą sobotę. Początek spotkania o godzinie 20:30, a transmisję z tego pojedynku przeprowadzi stacja Canal+ Sport. Poznaliśmy również głównego arbitra sobotniego starcia. Jest nim Paweł Gil. Sędzia z Lublina w tym sezonie już pięciokrotnie gwizdał mecze z udziałem Białej Gwiazdy, pierwszy, zwycięski z Pogonią Szczecin oraz zremisowany z Legią, miał także przyjemność sędziować nam w przegranych meczach z Ruchem, Śląskiem oraz Legią. Zapraszam na krótką zapowiedź graficzno- tekstową. Jak zawsze za statystyki odpowiada jonaf a oprawę graficzną W.S. Historia spotkań pomiędzy Wisłą Kraków a Lechią Gdańsk. Brak grafik sprawia, że przed wami więcej czytania niż zazwyczaj. Historia spotkań pokazuje, że Wisła Kraków z Lechią Gdańsk mierzyły się czterdzieści osiem razy. Lepszy bilans bezpośrednich spotkań jest zdecydowanie na korzyść Białej Gwiazdy, która aż dwadzieścia cztery razy ogrywała Biało-zielonych i dziesięć razy remisowała. Pozostałe czternaście spotkań kończyło się zwycięstwem Lechii. Najwyższe ligowe zwycięstwo Wisła odniosła nad Lechią w sezonie 2010/11 kiedy to Biała Gwiazda pokonała najbliższych rywali 5:2. Równie wysokie zwycięstwo Wiślacy odnieśli w sezonie 1984/85 ogrywając Lechię 4:0. Nasi rywale też mogą pochwalić się dobrymi rezultatami. Ich najwyższe ligowe zwycięstwa to 3:1, dokładnie takim rezultatem zakończyły się zmagania w sezonach 1955 oraz 2016/17. Wszyscy jednak mamy w pamięci ostatnie spotkanie obu klubów przy Reymonta, w którym to Biała Gwiazda pokonał gdańszczan 3:0. Był to dobry mecz w naszym wykonaniu i mamy nadzieję, że w najbliższą sobotę będzie podobnie. Lechia w pucharach? Wyjazdowa ''passa'' trwa. Nasz najbliższy rywal wciąż liczy się w walce o mistrzostwo Polski, ale bardziej chyba zależy mu na grze w europejskich pucharach. Zbyt duże wahania formy piłkarzy z Grodu Neptuna sprawiają, że nie można do końca przewidzieć jak zagra Lechia. Na wyjazdach jest to zdecydowanie inny zespół niż w meczach u siebie. Jeżeli popatrzymy na statystyki łatwo znajdziemy ostatnie ligowe zwycięstwo na wyjeździe Biało-zieloni odnieśli 15 października w Lubinie z Zagłębiem. Od tego czasu zdarzyło im się kilka razy zremisować, jednak większość spotkań kończyła się porażkami. Jeżeli Lechia realnie myśli o walce o najważniejsze trofeum w Polsce nie mogą im się przytrafiać tak długie serie bez wyjazdowego zwycięstwa. Piotr Nowak ma nie lada problem, bo nie potrafi dotrzeć odpowiednio do piłkarzy, aby Ci w meczach wyjazdowych prezentowali się tak jak w Gdańsku. Aktualnie z Gdańska nie docierają informację jakby któryś z piłkarzy po ostatnim spotkaniu z Termalica narzekał na urazy. Żaden z zawodników nie jest również zagrożony pauzą w zbliżającym się meczu z Wisłą Kraków. Piłkarze Lechii Gdańsk pod lupą TWSD. Dusan Kuciak - do Lechii przyszedł w przerwie zimowej i od razu wskoczył do bramki, jako numer jeden. Jego transfer to zdecydowany plus. Już nie raz Kuciak uratował gdańszczan przed stratą punktów i udowadniał, że mimo nieudanej przygody zagranicą nadal jest w wysokiej formie i jednym z najlepszych w swoim fachu.Co ciekawe Dusan Kuciak jeszcze ani razu w swojej karierze nie przegrał z Wisłą Kraków! Rafał Janicki - podstawowy obrońca Lechii. Wraz ze Sławomirem Peszko mają na koncie najwięcej żółtych kartek po dziesięć. Janicki ma na swoim koncie jedną bramkę. Sławomir Peszko - Mio tego, że często nie wychodzi w podstawowym składzie to jest najlepszym asystentem w drużynie. W tym sezonie Peszko ma na koncie trzy bramki o siedem asyst. Marco Paiaxo - na chwilę obecną lepszy z braci bliźniaków. W tym sezonie zdobył już dwanaście bramek, co czyni go najskuteczniejszym zawodnikiem biało-zielonych. Do swojego dorobku bramkowego Maro dorzucił dotychczas jeszcze trzy asysty. Na murawie w obecnym sezonie Portugalczyk przebywał przez 1996 minut. Flavio Paixao - drugi strzelec zespołu. Ma na swoim koncie już dziesięć bramek i cztery asysty. Obaj z bratem prowadzą Lechię do zwycięstw i do gry w europejskich pucharach. Co ciekawe, Flavio tylko jedną bramkę w tym sezonie zdobył poza Gdańskiem i to w meczu w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Oczywiście wyżej wymienieni piłkarze, to nie jedyni, na, których warto zwrócić uwagę. W składzie Piotra Nowak występują jeszcze m.in. Rafał Wolski, Milos Krasic czy Michał Chrapek - ciężko jednak napisać o nich dobre słowa, kiedy zarówno trener jak i kibice oczekiwali po ich występach zdecydowanie więcej. O ile Michał Chrapek miał w Gdańsku swoje pięć minut, o tyle teraz nie jest pierwszoplanowa postać w zespole. O czym świadczy fakt, że w tym sezonie rozegrał tylko 1094 minuty. Pozostała dwójka również jest daleka od formy. Rafał Wolski to piłkarz, który swego czasu był liderem drugiej linii Wisły Kraków, jednak morskie powietrze zdecydowanie mu nie służy i Wolski nie pokazuje pełni swoich umiejętności. Gdzieś w głębi składu znajduje się również Sebastian Mila, którego kariera powoli zbliża się do zakończenia. Mila w niczym nie przypomina już zawodnika, który prowadził Śląsk Wrocław do największych sukcesów w XXI wieku. Wręcz przeciwnie problemy z wagą, więcej aktywności w social media sprawiły, że Sebastian już chyba planuje, co będzie robił po zakończeniu kariery. Biuro prasowe Lechii może mieć z niego pożytek. Okiem eksperta. Po raz kolejny zachęcamy was do przeczytania i wyrażenia swojej opinii podobnie jak zrobił to Pan Grzegorz Wojtowicz, który w kilku zdaniach analizuje najbliższe spotkanie pomiędzy Wisłą Kraków a Lechią Gdańsk: Grzegorz Wojtowicz TYP: Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 2:2 Działacze, trenerzy i piłkarze Wisły przed rozpoczęciem rywalizacji w Grupie Mistrzowskiej mocno akcentowali chęć walki o miejsce premiowane startem w kwalifikacjach Ligi Europy. Nawet jeśli te deklaracje były nieco na wyrost, to zremisowane 1:1 spotkanie z Legią w Warszawie pokazało, że w tym razem Wisła naprawdę poważnie traktuje ligowy finisz, a słowa trenera Kiko Ramireza, że na wakacje jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie piłkarze wzięli sobie do serca. Prawda jednak jest taka, że szanse Białej Gwiazdy na wywalczenie czwartego miejsca są marne, zwłaszcza po zdobyciu przez Arkę Pucharu Pucharu Polski. Odrobienie ośmiu punktów w sześciu meczach byłoby możliwe tylko pod warunkiem katastrofalnej obniżki formy przez dwa z wyprzedzające krakowian zespoły. Na to się na razie nie zanosi. Jednak, aby marzenia nie zostały ostatecznie pogrzebane Wisła musi w sobotę pokonać Lechię. Krakowianie wiedzą, jak to zrobić, bo jesienią odprawili gdańszczan z kwitkiem (3:0). Teraz trzeba zgrać podobnie. Pozornie oddać inicjatywę Lechii i bezlitośnie wykorzystywać błędy taktyczne rywala, który, zwłaszcza w meczach wyjazdowych, ma ogromne problemy w defensywie. Wyjazdowy bilans Lechii świadczy o tym najlepiej, a trener Piotr Nowak nie wyciąga wniosków i nie potrafi skorygować ustawienia zespołu. Wisła, która ostatnimi wynikami, już zbudowała przy Reymonta, prawdziwą twierdzę nie będzie miała jednak wcale łatwego zadania. Lechia meczem z Bruk-Betem zasygnalizowała zwyżkę formy, poza tym każda seria (w tym przypadku wyjazdowa bez wygranej Lechii i domowa bez porażki Białej Gwiazdy) ma swój kres. Ciekawe, jak Kiko Ramirez rozwiąże obsadę środka pola. Czy postawi na sprawdzony w boju z Legią tercet: Mączyński - Llonch - Brlek czy też znajdzie tam miejsce dla Stilica? W każdym razie w sobotę spodziewam się dobrego, ofensywnego meczu, a wynik może zakręcić się wokół brakowego remisu. Na przykład 2:2. Dobry mecz w Warszawie? Za nami niedzielne spotkanie z aktualnym mistrzem Polski Legią Warszawa. Dość cenny punkty, który do wtorku dawał nam jeszcze większe szansę na grę w europejskich pucharach teraz wydaje się być tylko punktem, który może pozbawić Legię mistrzostwa kraju. Z racji zwycięstwa w finale Arki Gdynia do europejskich pucharów zakwalifikują się drużyny z pierwszych trzech czołowych lokat. Reszta może obejść się smakiem. Sytuacja Wisły nie jest jeszcze beznadziejna, ale ewentualny brak zwycięstwa w sobotę drastycznie zmniejszy nasze szansę na grę w pucharach w przyszłym roku. Wracając do niedzielnej potyczki w Warszawie. Pierwsza połowa to zdecydowane szachy z obu stron. Nie można było odnotować znaczących sytuacji, które mogły odmienić losy meczu. W drugiej połowie zobaczyliśmy zupełnie inne zespoły, w szczególności Wisła, która wysoko wyszła i rozbijała większość ataków gospodarzy. Dobra gra i organizacja zostały nagrodzone w postaci rzutu karnego i bramki Petara Brleka, który po raz kolejny pokazał się z dobrej strony, mimo że zanotował kilka niewymuszonych strat czy głupich błędów. Ogólnie z przebiegu meczu można czuć niedosyt, remis, który przed meczem bralibyśmy w ciemno nie do końca odzwierciedla naszą grę. Pytanie czy to Wisła zagrała tak dobrze, czy może Legia znowu zbliża się do swojego kryzysu formy. Dlatego wyznacznikiem naszej dyspozycji powinien być zbliżający się mecz z Lechią Gdańsk. Rafał Boguski się zaciął! Skoro Rafał Boguski jest dziś na meczowym plakacie, nie mogło zabraknąć również wątku o nim w temacie meczowym. Jeszcze nie tak dawno zachwycaliśmy się znakomitymi meczami w wykonaniu Rafała Boguskiego a teraz zadajemy sobie pytanie gdzie on się podział? Rafał od 520 minut pozostaje bez gola i jak na razie nie zapowiada się, aby coś się w tej kwestii zmieniło. W ostatnim meczu, był tylko tłem dla swoich kolegów i w sumie nie zapisał się jakoś szczególnie w notesach obserwatorów tego pojedynku. Warto zauważać, że ostatnie mecze będą miały dla niego bardzo dużą wagę, ponieważ jego kontrakt wygasa końcem czerwca i nie ma co ukrywać od formy Rafała uzależnione jest jego przedłużenie. Czy na chwilę obecną bycie najlepszym strzelcem drużyny da mu przepustkę do kolejnego sezonu w barwach Wisły? Odpowiedź na to pytanie poznamy zapewne już niedługo. Uwaga na kartki. Sezon wkracza w decydującą fazę, więc coraz większą uwagę przykuwać należy do żółtych kartek. Jak zawsze przed meczem przypominamy kibicom, którzy zawodnicy w zespole Białej Gwiazdy muszą na takie upomnienia uważać. Na dzień dzisiejszy zagrożonych jest dwóch zawodników są to obrońca Arkadiusz Głowacki oraz napastnik Zdenek Ondrasek. Ciekawostki: 1. W całej historii Ekstraklasy Lechia Gdańsk potrafiła wygrać tylko trzy mecze przy R22. W XXI wieku taka sztuka udała im się tylko raz. Ponadto w tym sezonie Lechiści marnie radzą sobie na wyjazdach. Strzelili, bowiem ledwie dwanaście goli w piętnastu wyjazdowych spotkaniach zdobywając ledwie 16 punktów. Tylko w 3 meczach nie straciła bramki na wyjeździe [Białystok, Wrocław oraz gorsza strona Błoń]. 2. Biała Gwiazda to jedyna drużyna, która potrafiła prowadzić z Lechią do przerwy w jej meczu wyjazdowym. Po bramkach kapitana Głowackiego oraz Boguskiego Wisła prowadziła 2-0 w pierwszej połowie. Mecz zakończył się wynikiem 3-0. Czy w razie remisu do przerwy należy się martwić o wygraną krakowskiej Wisły? Nie do końca. Na dziesięć przypadków remisu do przerwy Lechia poniosła 6 porażek. 3. Lechia Gdańsk znana jest z technicznej oraz... z nieprzepisowej gry. Żadna ekipa Ekstraklasy nie uzbierała tylu kartek, co drużyna z północy Polski. Aż osiemdziesiąt cztery żółte kartki na koncie, Lechistów to powód do wstydu. Na koncie mają także 4 czerwone kartki, w tym aż 2 bezpośrednio pokazane po faulu. 4. Tylko bramkarze Wisły zatrzymali strzelców rzutów karnych drużyny Lechii Gdańsk. Bramki nie strzelił Marco Paixão przeciwko Łukaszowi Załusce, natomiast jedyny obroniony karny należał do Seweryna Kiełpina z Wisły Płock. 5. Siedmiu zawodników obecnej Wisły strzeliło łącznie 21 bramek przeciwko Lechii we wszystkich rozgrywkach. Paweł Brożek strzelił sześć bramek, natomiast Patryk Małecki, Rafał Boguski oraz Semir Stilić ukłuli rywala po cztery razy ( dodatkowo Stilić jeszcze w barwach Lecha zaaplikował dwie bramki przeciwko Lechii). Po jednej bramce zdobyli także Maciej Sadlok, Arkadiusz Głowacki oraz Mateusz Zachara. Zapraszam do dyskusji! ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|

|
||||||
|
|