|
To tak jakby mówić, że selekcjonera trzeba oceniać tylko przez pryzmat eliminacji.
Trochę głupota, tym bardziej jeśli gość przejmuje zespół po 2/3 rozegranych meczów.
Oczywiście, że runda finałowa ma znaczenie, jeśli Kiko by przegrał wszystko jak leci to oczywistym jest fakt, że jego pozycja nie byłaby za mocna, mimo sukcesu w sezonie zasadnicznym.
Na co komu trener, którego drużyna pęka w kluczowych momentach?
Mimo wszystko raczej wątpię, żeby nam to groziło. W najgorszym wypadku zajmiemy miejsca 5-6, a w najlepszym załapiemy się na puchary. Jakoś wątpie, żebyśmy nagle zaczęli od wszystkich zbierać w czerep jak leci i spadli na pozycje 7-8. Generalnie niektórzy zapominają, że w rundzie finałowej nie zdobywa się aż tak dużo punktów. Wątpię, żeby lider zdobył 2 punkty średnio w 7 meczach, bo poziom jest w miarę wyrównany. Z resztą my generalnie lepiej punktujemy z czołówką niż z dołem tabeli.
|