Przybyszewski napisał(a):

|
Wiele osób (ja także) patrzyło na ten krok sceptycznie. Okazuje się jednak ze nie przypadkowo PMS trenuje tylko w E-klapie i ze jednak da się w Hiszpanii znaleźć trenera (ale tez i piłkarza) który sobie bardzo dobrze poradzi - jednak ilość trenerów dostępnych na tamtym rynku jest tak duże ze tylko wybitne jednostki trafiają do klubów z primera division. Dla mnie duża wartość to tez ten chłop od przygotowania fizycznego - widać ze Wisła wytrzymuje granie przez 90 minut na wysokiej intensywności.
|
Złudzenie - tylko dlatego, że mecze są na styk i fartownie strzelamy w koncowkach.
W tamtej rundzie bylismy lepiej przygotowani - najlepiej od jakiś 5 lat. Faktycznie ostatni 1-2 mecze rekawami oddychali, co jednak wynikalo z natlkou meczow, konca rundy no i bardzo waskiej kadry. Ale do dziś mam w pamięci mecz z Lechią w ktorym bylo 3:0 gdzie Lechie masakrycznie zabiegali, fizycznie Wisla byla jak kilka lig wyzej.
Trenerem przygotowania fizycznego był Wojtek Żuchowicz, którego sztab i zawodnicy bardzo sobie chwalili. Zaczynał w styczniu 2013 od rezerw, aż w marcu 2016 oficjalnie dołaczył do pierwszej druzyny, ale tylko w lecie faktycznie mial ich pod soba na obozie przygotowaczym i bardzo dobrze to pozniej wygladalo.
Nie moze sytuacja klubu z Mereinskim w tyle zamazywac pewnych rzeczy, bo wtedy nikt nie mial glowy do grania, ale pozniej jak juz odpalili, to kilka mocno przekonywujacych zwyciestw, w tym 3:0 z Lechią czy 5:1 z Arką.
Wojtek dalej jest w klube tylko że przy CLJ. A wynikło to z faktu że Kiko poprosty chcial swojego człowieka. Oczywiście, jest naprawde niezle fizycznie, ale mimo wszystko nie tak dobrze jak w tamtej rundzie