The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

 
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Prev Poprzedni post   Następny post Next
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 21.03.2017, 14:03. [XXVII KOLEJKA] WISŁA Kraków - Lech Poznań, 31 marca, 20:30





Do następnej ligowej kolejki pozostał jeszcze ponad tydzień. Jednak już dziś zapraszam was do dyskusji na temat najbliższego spotkania. W ostatni piątek miesiąca Wisła Kraków zmierzy się przed własną publicznością z poznańskim Lechem.

Już teraz mecz ten elektryzuje znaczną część kibiców. Będący na fali poznański Lech realnie włączył się do walki o mistrzostwo kraju natomiast Wisła wciąż walczy o górną ósemkę i każdy mecz jest dla niej na wagę złota. Ostatnia kolejka pokazała jednak, że poznaniacy złapali lekką zadyszkę, tylko remisując przed własną publicznością z Górnikiem Łęczna 0:0. Natomiast Biała Gwiazda po dramatycznym meczu pokonała swoją imienniczkę z Płocka 3:2.

Podrażniony Lech na pewno będzie chciał udowodnić, że remis z outsiderem był tylko wypadkiem przy pracy a nie początkiem dłuższej zadyszki. Z drugiej strony krakowska Wisła będzie chciała podtrzymać swoją serię domowych spotkań bez porażki w ekstraklasie od sierpnia 2016 roku, kiedy to przegrała ze Śląskiem Wrocław aż 1:5.

W pierwszym spotkaniu obu drużyny przy Bułgarskiej padł remis 1:1. Bramkę na wagę remisu zdobył w ostatniej minucie meczu Paweł Brożek. Teraz przyszedł czas na rewanż i zbliżenie się do czołówki!

Transmisję z hitowego spotkania przeprowadzi stacja Canal+ Sport. Początek pojedynku o godzinie 20:30.

Zapraszam na krótką zapowiedź graficzno-tekstową.




Historia spotkań pomiędzy Wisłą Kraków a Lechem Poznań.









Jak pokazuje powyższa grafika oba kluby mierzył się ze sobą do tej pory 101 razy. Bilans wygranych i porażek jest zbliżony dla obu zespołów. Na chwilę obecną jednak, to Wisła ma więcej zwycięstw i wierzymy w to, że po najbliższym spotkaniu bilans ten zostanie jeszcze bardziej poprawiony na korzyść Białej Gwiazdy.







Meldunek z obozu Kolejorza.

Odkąd Nenad Bjelica przejął zespół z Wielkopolski w Lechu coś drgnęło do przodu. Jan Urban zostawił klub na dwunastym miejscu w tabeli z dorobkiem ośmiu punktów. Ten wynik nie satysfakcjonował prezesów Lecha a także kibiców. Mający rok rocznie aspiracje mistrzowskie klub, nie mógł sobie pozwolić na balansowanie na krawędzi grupy spadkowej. Wiadomo, że był to dopiero początek sezonu, co nie zmienia faktu, że później już ciężej gonić czołówkę.

Jak ciekawostkę można podać fakt, że odkąd chorwacki trener przejął Lech, ten rozegrał dziewiętnaście spotkań, z czego wygrał dwanaście, cztery zremisował i tylko trzy razy schodził z boiska pokonany. Oprócz największej ilości punktów zdobytych w przedziale od 31 sierpnia do 19 marca, Lech może się również poszczycić najlepszy bilansem bramkowym. Trzydzieści osiem strzelonych i tylko jedenaście straconych goli mówi samo za siebie. Gołym okiem widać, że Nenad Bjelica kładzie niesamowity nacisk na grę defensywną poznaniaków. Efekt tego jest taki, że Lech to zespół, który traci 0.8 bramki na mecz. Nasi napastnicy będą musieli się wspiąć na wyżyny swoich umiejętności, bo zapowiada się arcytrudne spotkanie dla Pawła Brożka, Zdenka Ondraska czy pozostałych ofensywnych zawodników.

Dobra postawa Lecha sprawiła, że poznaniacy włączyli się do walki o mistrzostwo Polski i aktualnie plasują się na trzeciej pozycji z dorobkiem czterdziestu ośmiu punktów i mając tylko jedno oczko mniej niż lider z Białegostoku. Aspiracje w Poznaniu jak zawsze są wysokie, nie ma, co do tego wątpliwości, że Lechici będą chcieli pokrzyżować palny stołecznej Legii i zgarnąć najcenniejsze trofeum w Polsce, dając przepustkę do walki o Ligę Mistrzów.





Przed meczem z Wisłą.

Kolejorz do pojedynku z Wisłą Kraków przygotowywał się będzie w trochę okrojonym składzie, przez powołania kilku zawodników do narodowych reprezentacji. Szkoleniowiec poznaniaków nie będzie mógł w pierwszej fazie przygotowań skorzystać z takich zawodników jak Dawid Kownacki, Jan Bednarek, Tomasz Kędziora. Przez ten czas Bjelica będzie również musiał znaleźć zastępstwo za Łukasza Trałkę, który do Krakowa nie przyjdzie ze względu na pauzę za żółte kartki. Czwarte napomnienie Trałka zarobił w 55 minucie meczu z Górnikiem Łęczna, faulując Javiego Hernandeza.

Po ostatnim meczu piłkarze Lecha dostali od sztabu szkoleniowego kilka dni wolnego i do treningów wrócą dopiero w środę, gdzie odbędą dwie jednostki treningowe podobnie jak w czwartek.





Piłkarze Lecha pod lupą TWSD.

Jak zawsze przed zbliżającym się spotkaniem zagłębiamy się w skład naszych rywali. Tym razem jest, o kim i o czym pisać. Bo Lech posiada w swoich szeregach zawodników, którzy są bardzo ważnymi i wartościowymi piłkarzami.

Wszystko po kolei!

Matus Putnocky- zdecydowanie numer jeden, wygryzł ze składu Jasmina Buricia i nie raz uratował się drużynę z Wielkopolski przed stratą punktów. Bardzo pewny punkt bloku defensywnego i to dzięki m.in. jego postawie Lech stracił tak mało bramek. W dotychczasowych występach aż trzynastokrotnie zachowywał czyste konto.

Tomasz Kędziora - kolejny ważny zawodnik w układance trenera Bjelicy, mimo młodego wieku, Kędziora jest podstawowym obrońca i jego dobra postawa może zaowocować najbliższym czasie powołaniem do seniorskiej reprezentacji Polski. Ofensywnie grający boczny obrońca na swoim koncie w tym sezonie dwie asysty i cztery żółte kartki.

Maciej Makuszewski - po transferze z Lechii do portugalskiej Bragi, były zawodnik Jagiellonii zakotwiczył w Poznaniu gdzie znowu przypomniał sobie jak się gra w piłkę. Efektem tego jest wywalczanie miejsce w wyjściowym składzie oraz siedem asyst przy trafieniach kolegów. Makuszewski ma na koncie również jedną bramkę.

Darko Jevtić - reżyser gry poznańskiego zespołu. W tym sezonie ma już na swoim koncie sześć trafień i pięć asyst. Nasi obrońcy powinni zwrócić na niego szczególną uwagę, ponieważ jest piłkarz, który potrafi zrobić różnicę w środku pola, ma niekonwencjonalne zagrania i dobry przegląd pola. Zostawienie mu odrobiny swobody może okazać się dużym błędem.

Radosław Majewski - środkowy pomocnik, który swego czasu był przymierzany do Wisły Kraków ostatecznie zakotwiczył w Poznaniu. Za miejsce w wyjściowym składzie Majewski odpłaca się dobrą grą oraz bramkami i asystami. W tym sezonie pomocnik Lecha ma już na swoim koncie cztery bramki i pięć asyst.

Marcin Robak - w Polsce a może i w Europie na tą chwilę nie ma takiego drugiego zawodnika, jakim jest napastnik Lecha. Prawdziwy joker w talii Nenada Bjelicy. Zdecydowana większość bramek, jakie zdobył w tym sezonie były po wejściu z ławki rezerwowych. Nie przeszkadza mu to jednak być najlepszym strzelcem Lecha. Bardzo wartościowy zmiennik, który wchodząc na boisko umie odmienić losy meczu czy dobić rywala. Sztab szkoleniowy na pewno jest zadowolony z jego postawy i profesjonalizmu, jaki pokazuje Robak.

Dawid Kownacki - zdecydowanie pierwszy wybór, jeżeli chodzi o linie ataku, młody napastnik Kolejorza imponuje formę zdobywając bramkę za bramkę. Tak dobra forma dwudziestoletniego napastnika może spowodować, że włodarzom ciężko będzie zatrzymać Dawida w klubie. Być może awans do europejskich pucharów znacząco by im w tym pomógł, wypromowanie się w pucharach mogłoby podnieść i tak niemałą wartość rynkową tego chłopaka. Już teraz skauci z zachodnich klubów oglądają jego poczynania z wysokości trybun przy Bułgarskiej. Wydaje się, więc, że transfer jest kwestią czasu o ile młodzian utrzyma taką formę do końca sezonu.










Jak pokazuje powyższa grafika oraz krótki opis piłkarzy, Lech nie jest drużyną, która swoją grę opiera na jedynym czy dwóch zawodnikach a reszta jakoś sama się ułoży? Zarówno strzelanie bramek jak i asystowanie rozkłada się na większość zawodników z pomocy i napadu. To na pewno dobrze wróży na przyszłość i Nenad Bjelica nie musi się aż tak bardzo martwić, że Jevtić czy Kownacki zagrają słabszy mecz, ponieważ są inni równie wartościowi zawodnicy, tacy jak Robak czy Makuszewski. Można, więc powiedzieć, że szkoleniowiec ma pozytywny ból głowy, bo większość jego podopiecznych prezentuje równą, wysoką formę.




Czy wiesz..? Ciekawostki.

1.Lech Poznań to drużyna, która wykonuje najwięcej rzutów rożnych na wyjeździe. Kolejorz osiemdziesiąt razy wykonywał kornera i zdobył z nich trzy bramki.
Co ciekawe Wisła Kraków ma w meczach domowych ma siedemdziesiąt dziewięć rzutów rożnych - o jednego mniej niż Kolejorz na wyjeździe.


2. Radosław Majewski, Darko Jevtić i Maciej Gajos wykonali łącznie ponad sto strzałów zza pola karnego. Łukasz Załuska będzie musiał być czujny w meczu przeciwko Kolejarzowi, gdyż zawodnicy Lecha lubią zaskoczyć bramkarza z dystansu.


3. Lech [wraz z Lechią] to drużyna, która najmniej razy przegrywała do przerwy. Do tej pory tylko w czterech meczach Ekstraklasy Kolejarz przegrywał do przerwy. Aż trzykrotnie poprawiał wynik - raz wygrał, dwa razy zremisował, natomiast raz nie odwrócił losów spotkania i przegrał spotkanie. Jeśli popatrzymy na Wisłę, musimy zauważyć, że Biała Gwiazda, gdy prowadziła do przerwy - nigdy nie przegrała spotkania. W siedmiu przypadkach prowadząc do przerwy Wisła wygrała mecz, a raz zremisowała.


4. Lech traci średnio najmniej bramek na mecz około 0,8 na mecz!




Prawdziwa Re(y)montada!

W piątkowy wieczór kibice zgromadzeni na Reymonta nawet pewnie w snach nie przypuszczali, że czeka ich taka huśtawka nastrojów. W pojedynku dwóch Wiseł padło aż pięć bramek, choć początek meczu wcale nie zapowiadał takich emocji. Najpierw Wisła (ta krakowska) wyszła na prowadzenie, potem do głosu doszli goście, którzy odwrócili losy meczu na swoją korzyść strzelając dwie bramki. To jednak nie był koniec piłkarskich emocji tego wieczoru, można powiedzieć, że dopiero początek. Podrażniona Biała Gwiazda rzuciła się do szaleńczych ataków, czego efektem były dwie bramki w dwie minuty. Płocczanie jeszcze dobrze nie otrząsnęli się, po stracie jednej bramki a Seweryn Kiełpin po raz drugi w krótkim odstępie czasu musiał wyciągać piłkę z bramki.

Kto nie był na meczu, niech żałuje, bo ma, czego. Wiślacy wstali z kolan i udowodnili, że potrafią walczyć do końca, za co zostali nagrodzeni trzema bardzo ważnymi punktami. Dzięki cennemu zwycięstwu i korzystnych wynikach na innych stadionach Biała Gwiazda awansowała na szóste miejsce w tabeli i zmniejszyła stratę punktową do wyprzedzającego nas Zagłębia Lubin do jednego punktu.





Operacja Lech.

Takie mecze jak tan w Gliwicach czy ostatni z Wisłą Płock, pokazują, że między naszymi piłkarzami jest chemia i chęć walki, wola zwycięstwa. Można zaryzykować stwierdzenie, że obecnie mamy drużynę a nie zlepek piłkarzy, którzy nie wiedzą gdzie są o co grają tylko czekają na sowite wypłaty.

Kiko Ramirez może spać spokojnie przed kolejnym ligowym meczem. Do składu wraca Patryk Małecki, który pauzował za nadmiar żółtych kartek a żaden z piłkarzy nie zgłasza jakieś większych problemów ze zdrowiem, więc raczej wszyscy powinni być gotowi do walki w ostatni piątek miesiąca.

Podczas przerwy na reprezentacje Wiślacy nie będą próżnować. Aby nie wypaść z meczowego rytmu już w piątek zmierzą się w sparingowym spotkaniu z Podhalem Nowy Targ. Spotkanie odbędzie się w ośrodku treningowym Wisły w Myślenicach, jednak będzie ono zamknięte dla szerszego grona kibiców. Pozostanie jedynie śledzenie transmisji tekstowej i pomeczowe wywiady. Taki sparing to również szansa przećwiczenia nowych ustawień czy dania szansy zmiennikom, którzy do tej pory większość czasu spędzali na ławce rezerwowych. Być może ich forma jest również wysoka, jednak zawodnicy, z którym konkurują o miejsce w składzie prezentują się na chwilę obecną jeszcze lepiej. Mowa tutaj o Michale Miśkiewiczu, Jakubie Bartkowskim czy nowych kolumbijskich nabytkach.


Co poprawić?

Nadal Wiślacy mają jeden problem, o ile zdobywanie bramek przychodzi już im zdecydowanie łatwej o tyle, sytuacje, w których te bramki tracą nadal są kuriozalne. Ponieważ nie wynikają one przeważnie z idealnego rozegrania piłki naszych rywali, a wręcz przeciwnie z naszych koszmarnych błędów. Bramka w Gliwicach czy teraz z Płockiem tylko nas w tym utwierdzają. W tych przypadkach nasza obrona mogła zachować się zdecydowanie lepiej. Warto zwrócić na ten aspekt szczególną uwagę m.in. z racji tego, że w najbliższym czasie ważyć się będą losy awansu do górniej ósemki a nasi rywale nie są słabeuszami i z takich prezentów na pewno skorzystają bez żadnej litości. Szczególnie Lech, który dużo strzela a mało traci.



Na Lecha z jedną zmianą?

Tak jak wspomniałem wyżej do dyspozycji trenera będzie już Patryk Małecki. Pomocnik Wisły nie mógł pomóc swoim kolegom w walce z Wisłą Płock, ponieważ zmuszony był pauzować za żółte kartki. W jego miejsce do wyjściowej jedenastki wskoczył francuski pomocnik Hugo Videmont, który w drugiej połowie piątkowego meczu pokazał się z dobrej strony i zaliczył drugą asystę w barwach krakowskiego klubu.

Wśród kibiców panują jednak odmienne zdania, co do postawy Videmonta w dotychczasowych spotkaniach. Jedni twierdzą, że to zmanierowany francuski piesek, drudzy natomiast widzą w nim spory potencjał, podparty chwilowymi przebłyskami i dobrym wyszkoleniem technicznym jednak z znacznym brakiem pewności siebie. Być może Francuz faktycznie ma problem poradzenia sobie z presją, być może potrzebuje zamiast asysty bramki, która da mu więcej psychicznego luzu i pozwoli zrzucić z siebie cześć presji. Ja jednak nie skreślam jeszcze Videmonta, daje mu czas na poznanie ligi, odpowiednie wkomponowanie się w zespół, minimum do końca rundy zasadniczej. Uważam, że gdyby Kiko nie widział w nim potencjału, czy przydatności do drużyny nawet nie dałby mu szansy na grę. A jak widać sytuacja jest całkiem inna.

Przebłysk formy również u Semira Stilicia, już przed poprzednim meczem miał poświęcić Bośniakowi oddzielny akapit, jednak z braku czasu zrezygnowałem z tego pomysłu. Teraz widać, że dobrze się stało, bo raczej nie miałem na celu wychwalania umiejętności środkowego pomocnika. W końcu jednak doczekałem się na błysk geniuszu, w tym centro strzale. Strzelał, podawał - nieważne, ważne, że piłka znalazła drogę do bramki. Wierzę głęboko w to, że doda to pewności siebie Semirowi i jeszcze nie raz zaskoczy nas dobrą grą i ładnymi bramkami. Nie będzie to jednak takie proste, aby wywalczyć sobie miejsce w składzie, bo pierwsze skrzypce gra Petar Brlek, który długi czas potrzebował, aby pokazać pełnię swoich umiejętności. Aktualnie zdecydowanie numer jeden na tej pozycji i będący ładnych parę kilometrów przed Semirem.

Nie pamiętam już, kiedy ostatnio w Wiśle była tak pozytywna rywalizacja o miejsce w składzie, to zdecydowanie napędza do bycia jeszcze lepszym i ciągłego podnoszenia swoich umiejętności.







Tomasz Cywka z przeciętniaka do ważniaka.

To, jaką metamorfozę przeszedł Tomasz Cywka w przerwie zimowej zdziwiłoby pewnie samych najstarszych górali. Zawodnik, który w rundzie jesiennej raz łapał się do składu, raz oglądał mecze z trybun na wiosnę gra pierwsze skrzypce i ma pewne miejsce w wyjściowym składzie. Po odejściu Bobana Jovicia, Cywka wskoczył na jego miejsce i wygryzł ze składu zarówno Jakuba Bartosza jak i Jakuba Bartkowskiego. Tomasz z miejsca stał się podstawowym zawodnikiem linii obrony i trzeba przyznać, że na tej pozycji spisuje się zaskakująco dobrze. Nie można mieć do niego większych pretensji przy straconych bramkach. Dużo daje od siebie także w grze ofensywnej, gdzie często dubluje pozycję Rafała Boguskiego, kończąc akcję dośrodkowaniem w pole karne rywali. Miejmy nadzieje, że tak dobrą i równą formę Cywka utrzyma do końca sezonu.

Przez większość kibiców już dawno został skreślony (w tym przeze mnie) teraz przypomina o sobie dobrą grą i jeżeli tak dalej będzie, trzeba będzie "odszczekać" słowa o jego beznadziejnej postawie.


Zagrożenia. Zagra? Nie zagra?

Poniżej już tradycyjnie pojawia się ostatnia meczowa grafika. Na niej wypisane są nazwiska piłkarzy, zarówno Wisły Kraków jak i Lech Poznań, którzy będą pauzować w najbliższym meczu lub, którzy będą musieli uważać na żółte kartki, aby nie pauzować w kolejnym spotkaniu. Po stronie Wisły doszło nazwisko Ivana Gonzaleza, który otrzymał trzecią żółtą kartkę w starciu z Wisłą Płock.








Zapraszam serdecznie do dyskusji!



W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

 

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:58.