Paweł napisał(a):

|
Moskal albo nie wykorzystuje limitu zmian, albo też przeprowadza je późno. W takim meczu, jak choćby wczorajszy aż prosiło się o zawodników ze świeżymi siłami (Popović, Crivellaro), skoro plan był taki, żeby spokojnie kontrolować grę.
|
On wszedł już zmęczony. Czym później wchodzi na boisko tym lepiej dla drużyny.
Inna sprawa, że zgadzam się co do całości kontekstu. Przecież nawet i Marszalika mógł puścić w końcówce co by poszarpał na skrzydle. Jakie to ryzyko? Takie samo jak wpuszczenie Cywki i Popovicia którzy przez 5 kolejek absolutnie nic nie wnieśli do zespołu!
Nie mogę zdzierżyć faktu, że w Ruchu, Jagielloni i wielu innych klubach ekstraklasy nie boją się puszczać młodych nieopierzonych chłopaków na boisko. Ktoś powie, że nie mamy młodzieży w TS-ie. Bujdy na kółkach.
Narzekamy, że Moskal dał pograć Czekajowi i Kujawie (bardzo dobrze!), przeciwko Ruchowi który grał w obronie Cichockim, Konczkowskim i młodym Lipskim w ofensywie. ktoś o nich słyszał wcześniej? nie sądzę. Szkoda tylko, że w meczach ligowych nie stać Moskala na taką odwagę. Oczywiście mowa o mniej newralgicznych pozycjach niż oba stanowiska środkowych obrońców.