Cytat:
Zastanawiam sie czy nie istanieje jakis sensowny powód by trzymać dług na spółce-córce.
Lub szerzej - czy istnieje powód dla którego spółka jaką jest klub piłkarski mogłaby być korzystna dla matki. Np optymalizacja podatkowa poprzez sponsoring lub fakt ze na spółce jest duza strata ksiegowa.
Jakaby okazało się że Wisła jest w jakis sposo potrzebna TeleFonice w takiej a nie innej formie, byłby to krok do przodu. Cupiał z jakiegoś powodu nie chce się pozbyć Wisły więc jeśli założyć ze nie jest to tylko miłosć to co?
|
I to jest clue, a nie sztuczny lans na ekonomistę panów powyżej.
Tak, to jest miłość. W kraju hegemon technologii kablowych, 1 miejsce w Europie Środkowo-wschodniej, 3 w całej Europie. Co on może z tego mieć - reklamę? Nie żartujmy sobie. Przecież w kraju jak wspomniałem jest hegemonem - nie ma konkurencji. Nawet gdyby miał, to blisko 20 lat (z przerwami) utrwalał się w transmisjach, zdjęciach pomeczowych etc.
Optymalizacja nie wchodzi w grę przy obecnej sytuacji braku przepływów od spółki-ojca i regulowaniu długów.
Cytat:
|
Dlaczego ktoś może nie chcieć sprzedać starego auta w które włożył 100 milionów je ozłacając, do którego dokłada nadal, z którego osiągów nie jest zadowolony?
|
A film "francuski numer" Państwo oglądali? Sytuacja wypisz-wymaluj jak tutaj. W życiu jednak jest coś więcej niż pieniądze. Np. sentyment i wspomnienia. Szczególnie za młodością.
Gdyby Cupiał we Wiśle/spółce-córce patrzył jedynie przez pryzmat finansowy, to nie jebnąłby tym w cholerę? 80-100-120 mln wewnętrznego długu, niespłaceni piłkarze i trenerzy, mizeria z pamiątek, biletów, ufa.