d napisał(a):

1. Uff
2. Z obrazu gry powinno być 4-0, nie 2-1, co głownie wynikało nawet nie tyle z poprawnej postawy naszej drużyny, co tragicznie słabej sąsiadki - to nie nasz problem, ale nie pamiętam tak beznadziejnego występu Ogniwa w meczu derbowym. Nawet jak dostawali w 3 w dupę to była walka, a dziś w pierwszej połowie stali na boisku.
3. Co z kolei nieco obarcza drużynę Kazia - przy takich parodystach wystarczyło trochę mocniej ich nacisnąć i mieć 3-0 do przerwy. Niemniej zwycięzców nie oceniamy - wygrali, mimo drobnej nerwówki (na własne życzenie, po 54. minucie, choć cała akcja chyba poszła po faulu troglodyty z numerem 8) właściwie nawet przez chwilę nie wyglądało, że się nie uda.
4. Stilić, gdy mu się chce i ma dobry dzień, jest absolutnie bezcenny. Truzim, ale dziś nawet czyścił lepiej niż nasi defensywni. Szkoda, że to raczej ostatnie miesiące.
5. Wielkim plusem jak dla mnie był Dudka - najlepszy u nas(przyp: ) obok Stilicia. Praktycznie bezbłędny, może jednak jeszcze nie czas na emeryturę.
6. Reszta różnie - Burliga bardzo niewidoczny w porówaniu do Wawy, stoperzy zwyczajowo pewni, Jović bardzo przeciętnie, zwłaszcza w ataku. Uryga bardzo dobre 50-60 min, potem dziwnie zaczął się gubić, Donald w porządku, Garguła, choć na nietypowej pozycji, to swoje zrobił (asysta). Paweł Brożek,mimo tego że de facto wygrał nam mecz, to mógł strzelić 3 bramki, cały czas gra zbyt pasywnie. Barrientos bardzo słaba zmiana, sam mógł załatwić sprawę, oby dalej było lepiej
7. No i minus - wystarczy oglądania ręcznika w bramce, s.......ił zwycięstwo w stolicy, dziś na szczęście kolejny błąd nie miał wpływu na wynik. Do tej pory trudno było o roszady w kontekście terminarza, teraz - dawać Miśkiewicza.
8. Ogólnie - widać postęp w grze, szkoda, że póki co - znowu! - wynik nie oddaje stanu faktycznego, ale na pewno idzie to w dobrym kierunku.
9. Wisła Pany!
|
ewidentnie szukasz dziury w całym, albo oglądasz 1-2 mecze na rok z perspektywy UK/USA/AUS