|
Trener preferujący ładną grę wieloma podaniami, związany z klubem i tani. I to chyba jego główne zalety. Ostatnim razem gra kombinacyjna wyglądała bardzo fajnie, ale brakowało spokojnej, konsekwentnej piłki. Najlepiej czuliśmy się, gdy rywal szedł na wymianę ciosów i otwierał się. Przez to graliśmy bardzo nierówno, bo potrafiliśmy ładnie pokazać się przeciwko silnym ligowcom i w LE, ale zupełnie pogubić się w meczach z zespołami, które czekały na kontry.
Jeśli dobrze pamiętam, to w trakcie tych około 10 spotkań rozegranych podczas ostatniej kadencji Moskala aż w czterech dostawaliśmy czerwone kartki. To raczej była kwestia indywidualnych decyzji zawodników, a nie taktyki, ale pasowało to do ogólnego obrazu zespołu, który dawał się ponosić emocjom i nie potrafił grać wyrachowanej piłki.
Sądzę, że w obecnej sytuacji potrzebujemy trenera, z którym będziemy systematycznie zdobywali punkty, a Moskal wciąż może nie mieć wystarczającego doświadczenia, by to zapewnić. Nie postawiłbym na niego teraz. Ba, gdyby dano mi wybór pomiędzy zostawieniem Franza na stanowisku i zatrudnieniem Moskala, to raczej wolałbym przetrwać ze Smudą do końca sezonu w międzyczasie szukając nowego, prawdopodobnie zagranicznego, trenera. Moskal ma potencjał by kiedyś być dobrym trenerem, ale to raczej nie jest jeszcze jego czas i wolałbym by doświadczenia nie zdobywał kosztem Wisły.
|