gówno jak zawsze jest posrane. Trzeba ich oderwać od żłoba za wszelką cenę.
EDIT:
Cytat:
Dlaczego rząd Platformy Obywatelskiej lekceważy Kraków
Kraków - drugie co do wielkości i znaczenia po Warszawie polskie miasto, wizytówka kraju za granicą, stolica ważnego regionu - w wyborach głosuje na rządzącą Platformę Obywatelską. Ta jednak krakowian od lat ostentacyjnie lekceważy.
O tym, że Kraków i Małopolska wyraźnie przegrywają z innymi ośrodkami w podziale pieniędzy, świadczą chociażby dane o wielkości dotacji unijnych w przeliczeniu na mieszkańca w latach 2009-2012. I tak na każdego gdańszczanina przypada 19,2 tys. zł unijnej dotacji, na wrocławianina - 12,9 tys. zł, a na krakowianina - ledwie 7 tys. zł.
Inny wskaźnik: z największego programu unijnego - "Infrastruktura i środowisko" nasz region otrzymał zaledwie 4,7 proc. wszystkich środków.
Perspektywy też nie wyglądają najlepiej. Co prawda na lata 2014-20120 Małopolska otrzymała do dyspozycji największą po Mazowszu i Śląsku kwotę, jeśli jednak podzielić te pieniądze przez liczbę mieszkańców, okazuje się, że lądujemy zaledwie w środku tabeli.
A przecież nasze województwo zamieszkuje 8,6 proc. ludności Polski i wytwarzane jest tu 7 proc. PKB. Małopolska ma o ponad 400 tys. mieszkańców więcej od województwa dolnośląskiego i aż o ponad milion od Pomorza. Jest przy tym prawie dwukrotnie gęściej zaludniona niż oba te województwa. Co więcej - w przeciwieństwie do wyludniających się Dolnego Śląska czy Pomorza, w Małopolsce mieszkańców wciąż przybywa i - według prognoz - ta tendencja ma się utrzymać.
Sam Kraków ma oficjalnie 780 tys. mieszkańców, ale realnie mieszka w nim już ponad milion ludzi. Tymczasem Wrocław według danych meldunkowych ma 631 tys. i traci; Gdańsk zaś to zaledwie 470 tys. mieszkańców i nawet całe Trójmiasto jest metropolią mniejszą od Krakowa.
Kraków zresztą jest jedynym obok Warszawy dużym polskim miastem, w którym prognozuje się przyrost ludności do 2030 r. Nie można przy tym zapominać, że stolica Małopolski sąsiaduje z olbrzymią aglomeracją Górnego Śląska i wspólnie są miejscem, gdzie żyje jedna czwarta ludności Polski!
Mogłoby się więc wydawać, że po Warszawie Kraków będzie największym beneficjentem funduszy państwowych. Ale tak nie jest.
Kto w te wakacje miał okazję pojechać samochodem z Krakowa do Gdańska, Warszawy, Poznania, Wrocławia czy nawet Łodzi, wracał z poczuciem, że miasta te są "całe rozkopane". Zrozumiała irytacja mieszała się przy tym z nutą niepokoju: jak to, tam wielkie budowy, estakady, tunele, a u nas tylko jakieś remonty? O co chodzi?
Według ogłoszonego niedawno przez rząd programu budowy dróg krajowych i autostrad do 2015 r. w Małopolsce powstać ma 76 km dróg. Dla porównania: w woj. pomorskim - 184 km, w dolnośląskim - 340 km, w wielkopolskim - 415 km.
Kilka miesięcy temu w krakowskim studio TVP ówczesny minister transportu Sławomir Nowak odpowiadał na pytania o lobbing gdańskich polityków, którzy tak skutecznie dbają o swój region. Minister zaprzeczał, by takowy istniał, wyliczał też inwestycje, jakie już przeprowadzono i jakie planuje się w Krakowie i Małopolsce: przebudowę lotniska w Balicach, tunel pod górą Luboń (czyli kilkanaście kilometrów S7 do Rabki), dokończenie wschodniej obwodnicy Krakowa z Rybitw do ul. Igołomskiej (4 km). Do tego zestawu dodać można zaporę w Świnnej-Porębie, kampus UJ, nowy szpital w Prokocimiu, pieniądze na muzea, tramwaje i nowe torowiska. W sumie z dotacji rządowych sam tylko Kraków od 2005 r. zdobył prawie 2 mld zł.
Lista inwestycji i kwota wydają się imponujące, ale tylko do momentu, gdy spojrzymy na niektóre wydatki Gdańska, czyli miasta premiera Tuska i ministra Nowaka, wspierane w ostatnich latach z budżetu centralnego:
* Muzeum II Wojny Światowej - 300 mln zł
* węzeł na obwodnicy i dokończenie trasy W-Z - około 500 mln zł
* most na Wiśle w Kwidzynie - około 180 mln zł
* budowa obwodnicy południowej Gdańska - ponad 1,5 mld zł
* budowy tunelu pod Martwą Wisłą - 800 mln zł
Do listy można jeszcze dołączyć trójmiejskie lotnisko i najpiękniejszy stadion Euro 2012 (775 mln zł plus 35 mln zł od spółki skarbu państwa PGE za prawa do nazwy).
Dla porównania zerknijmy jeszcze w rachunki Wrocławia, gdzie Platforma Obywatelska, kierowana przez Grzegorza Schetynę, zastąpionego przez Jacka Protasiewicza (człowiek Tuska), zawsze była bardzo silna. Oto kilka inwestycji realizowanych bądź planowanych z udziałem budżetu państwa:
* Nowe Forum Muzyki - 140 mln zł
* linia kolejowa Wrocław - Poznań - 800 mln zł
* obwodnica autostradowa - prawie miliard
* nowy szpital - 50 mln zł (z planami rozbudowy wartymi pół miliarda)
* teatr muzyczny Capitol - 140 mln zł
* centrum innowacji - 100 mln zł
* muzealny Pawilon Czterech Kopuł - 75 mln zł
* miasteczko naukowe - 600 mln zł
* klinika dziecięca - 120 mln zł
|
Mam nadzieję że wiadomo na kogo NIE WOLNO głosować