To w kim ty chces mieć sojusznika, skoro wszędzie widzisz wrogów?UE rozkradła, Ukraina - Nie bo UPA, Rosja to dzikusy podpalające świat Czechy i Słowacja ?
Jak masz jakieś wiadomości, napisz czy Ukrainą teraz rządą Banderowcy a jak nie, to napisz ilu na Ukrainie ich jest i czy wg Ciebie każdy Ukrainiec to banderowiec. Jeśli chodzi o argument o "oddaniu ludzi i sprzętu" to aż ciężko to skomentować, bo jak"? Ukraina to słaby kraj, a nam zależało na tym, by jak najbardziej się zeuropeizowała a najlepiej byśmy my im w tym pomogli, np przyjmująć Ukraińskie elity, (a jeśli ich nie ma- to by je wytworzyć) na nasze uniwersytety, by ci ludzie w przyszłości patrzyli przychylniejszym okiem na Polskie interesy, zamiast np na Rosyjskie czy Niemieckie, ale by coś wyciągnąć trzeba zainwestować. A nasz rząd to co robi? Komorowski robi sobie jaja z Ukrainców, Tusk ma wyjebane , a Sikorski na wdechu mówi jedynie do polskiej TV w Europejskiej już ostrej retoryki nie ma.
Piszesz o szykanach względem Polaków, ale w wywiadzie z Stanisławem Kosteckim- prezesem związku Polaków na Ukrainie są tego typu stwierdzenia:
Cytat:
"Ale za to im lepiej układa się współpraca z Ukraińcami.
Rzeczywiście. Polacy są na przykład obecni w samorządach. W Gródku w obwodzie chmielnickim – z tego miasta pochodzę – połowa radnych miejskich to Polacy! Nasi rodacy są obecni we władzach lokalnych i obwodowych. Tymczasem trudno sobie wyobrazić naszego rodaka w radzie miejskiej Lwowa.
Jakie są główne problemy polskich organizacji na Ukrainie?
Ukraina jest bardzo specyficznym krajem. Mamy piękne przepisy, ale nikt ich nie realizuje. Tym bardziej teraz, gdy zbliżają się wybory prezydenckie... Przede wszystkim – mamy kryzys, więc borykamy się z problemami materialnymi. Państwo polskie zmniejszyło swą pomoc o 64 proc., a rząd Ukrainy daje wsparcie właściwie symboliczne. Czasem pomagają władze lokalne. Odessa przekazała nam lokal o powierzchni 170 mkw., płacimy za niego symboliczną hrywnę miesięcznie. Podobnie jest w Chmielnickim, gdzie dostaliśmy piętro dawnego domu ludowego. Ale w takim Kijowie nie ma co liczyć na władze miejskie. Tu liczą się tylko pieniądze..."
|
I teraz pytanie, gdzie leży tak naprawdę problem. Za rządów Tuska znacznie obcięto pomoc Polakom, zwłaszcza na Ukrainie- czy to chodzi o Polskie rozgłośnie jak i ogólną pomoc.