PeterSett napisał(a):

|
1. Liga Mistrzów z Widzewem - co by nie mówić respekt, chociaż w samej LM można było ugrać więcej punktów.
|
Hmmm... Jakoś Hapal Zagłębia do Ligi Mistrzów nie wprowadził, a - poza kibicowskim - warunki ku temu ma pod każdym względem lepsze niż obecnie są w Wiśle. A przecież jego przygoda z LM to nie zeszłe tysiąclecie - przed obecnie obowiązującą Konstytucją, przed "powodzią tysiąclecia", przed śmiercią księżnej Diany...
PeterSett napisał(a):
|
2. UEFA z Poznaniem - jakby nie Kikut można było przejść Włochów w fazie pucharowej
|
Proponuję spojrzeć na to inaczej - nie napisałbyś tego zdania, gdyby w 121 min. drugiego meczu z Austrią Wiedeń Rafał Murawski nie zachował zimnej krwi.
Ba, śmiem twierdzić, że - trochę naciągając, ale tylko trochę - to właśnie Murawskiemu Smuda zawdzięcza selekcjonerkę*. Poza tym Lech miał wtedy mocną ekipę, dlatego mógł się pokazać w Pucharze UEFA i tylko indolencji Smudy zawdzięcza, że roztrwonił zdobycz punktową z jesieni i nie zdobył mistrzostwa Polski.
* Gdyby Murawski nie strzelił -> Lech (mający mocną jak na nasze warunki ekipę) nie pokazałby się w Pucharze UEFA -> Smuda nie dostałby selekcjonerki -> bo to ciemny lud, Janusze i Pikniki tylko i wyłącznie na fali euforii dobrego występu Lecha w Pucharze UEFA naciskał PZPN, by to Smuda został selekcjonerem, tym bardziej, że skończył mu się kontrakt z Lechem -> no bo jakie osiągnięcia miał Smuda przez 3 lata pracy w Lechu? Jedynie Puchar Polski i brąz za 3. miejsce w ostatnim sezonie swojej pracy - to już Skorża przez ten czas miał więcej osiągnięć na krajowym podwórku, tyle tylko, że Sergiuszy nie obchodziło krajowe podwórko, lecz podwórko europejskie.
PeterSett napisał(a):
|
Minusy - cała reszta jego trenerskiej kariery plus reprezentacja.
|
Wreszcie się zgadzamy.
Jest takie piłkarskie/sportowe powiedzenie - "Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz". Kiedy Smuda ostatnio miał naprawdę dobry mecz? 4-5 lat temu?