Lysy napisał(a):

|
To podobna historia jak z Łobodzińskim, niektórym wystarczyło kilka pierwszych meczów (jak mi) by stwierdzić, że to totalny ogórek. Aczkolwiek większość w tym Markus, nawet po 2-3 rundach ciągle widziała w nim potencjał.
|
Ja tak samo po dwóch, trzech meczach Ilieva we Wiśle, stwierdziłem, że to ogórek, taki serbski Łobodziński, któremu wychodzi jeden taki sobie mecz na 10 beznadziejnych ale niektórzy dalej widzą w nim potencjał

To samo Wilk, rezerwowy z Korony Kielce miał zbawić Wisłę... No niestety nie zbawi. Jovanović? No to jest poziom niżej od Michaela Thwite'a, czyli polskiej drugiej lub trzeciej ligi. Ponad rok i zdążył się tylko skompromitować biorąc czynny udział w porażce z półamatorami z Cracovii. Zero pożytku. Zero przyzwoitego meczu. Jaliens? Ambasador holenderski, który nie kryje się z tym, że przyszedł głównie dla kasy i głównie po to aby pożyć sobie we fajnym, tanim mieście. Głowacki? Ambasador. Sobolewski? To samo... Zero pożytku od dwóch lat. Pareiko? Od roku po drugiej stronie rzeki. Melikson? Zorientował się, że może grac na pół gwizdka a i tak będzie przerastał tą ligę więc sobie pyka rozrywkowo. Itd...
Panowie, ci kopacze to są
ZGLISZCZA Tu nie ma czego ratować. Jest Chrapek może Szewczyk, może będzie Małecki jak go Turcja utemperuje i to by było tyle. Trzeba wszystkich wypier***ć. Wszystkich! Nie trenera ale kopaczy i łysego legionistę. W skrócie prawie WSZYSTKICH. Trzeba budować od zera. Inaczej w końcu spadniemy. Nie w tym sezonie to w następnym. Spadło z ligi
River Plate, spadło
Monaco, spaść może tym bardziej Wisła.
Unirea z Petrescu awansowała do LM, później spadła z ligi i zlikwidowano klub z 60-letnią tradycją. To nie jest śmieszne, żarty powoli się kończą.