Jaro1991 napisał(a):

|
Obraniak i Murawski to parodyści. Szkoda tylko, że w drugiej połowie reszta się do nich dostosowała.
|
Obraniak, Murawski, Wasilewski z Perquisem na środku fatalni, Boenisch katastrofa, Piszczek strasznie słabo jak na niego.
Jedyny gracz zasługujący na szacunek to Przemysław Tytoń. Nie zawiedli też Lewandowski i Kuba, raz na zawsze trzeba pożegnać przede wszystkim Obraniaka z Boenischem.
Ale w sumie dobrze się stało. Ta "reprezentacja" to jest cyrk na czele z trenerem i betonowym PZPNem