INZAGHI napisał(a):

Kursu nie robiłem.
Tak, grałem w piłkę po chorobie, nawet po ostrym sobotnim nocnym piciu, mimo że mecz zaczynał się już o 11 rano.
Wina Jaliensa bezdyskusyjna, piłkarski kryminał w tym przypadku. Jaliens musiał w tym przypadku leżeć na dupie i zasłanaić piłce drogę do bramki.
Jaliens wręcz cofnął się przy strzale Buzały.
Jeżeli byłbym trenerem to wziałbym sobie kilka kaset z meczami i zobaczył jak gra pseudo obrona Wisły Kraków. I zobaczyłbym że żaden obrońca nie ląduje na dupie.
Trener nie ma prawa przypuszczać tylko rzucić ....ą i wymagać od cyrkowców takiej formy obrony.
Jeszcze mam jedną sprawę, Garguła nie ma prawa już wystąpić w żadnym meczu Wisły Kraków. Nie dość że gra słabo to w dodatku uważa się za piłkarskiego geniusza. A jest słabym, przeciętnym ekstraklasowym cyrkowcem kopaczem.
Chodzi mi o sytuację z 43 minuty. Garguła jest nikim, cyrkowcem, więc nie miał prawa strzelać z pierwszej piłki bo jest słabym piłkarzem i tego nie potrafi. Miał obowiązek przyjąć piłkę, przyłożyć się i strzelić.
Panie Probierz, mecz kary dla Garguły i informacja prosto w twarz: Jesteś słabym kopaczem, więc masz obowiązek przykładać się do tego co robisz.
Pozdrawiam.
|
Uspokój się, bo nie warto. Nie wymagaj od nikogo, żeby Żaliensa (słusznie jego nazwisko przekręcił Durda z Canalu+, bo patrząc na to, co wyprawia ten zawodnik, to jest to wielki żal), Garguły, Ilieva (wiecznie zmęczonego, tylko pytanie po czym?), Kirma, Nuneza, Genkowa i innych odsuwać od drużyny, bo do tego nie dojdzie. Nawet w obecnej sytuacji, gdzie pewne fakty niewygodne dla wielu wychodzą na wierzch. O tym, że Wisła ma bardzo poważne kłopoty finansowe wskutek ,,bardzo mądrej" polityki finansowej (dawania kilku słabym piłkarzom kontraktów powyżej 300 tysięcy euro, dolicz do tego wysokie prowizje i kwoty za podpis) i przy braku sponsora koszulkowego (nawet Legia ma), czy przegrywania procesów sądowych.
W Wiśle powinien powstać Klub Patałachów (coś na wzór Klubu Kokosa) i tam wielu zawodników pierwszego zespołu powinno się udać - kapitanem ustalić Jaliensa. Zamiast partaczyć i hańbić Wisłę, niech biegają po schodach lub dookoła Błoń, ale z dala od gier w meczach. Do tego niestety nie dojdzie.