|
Dwumecz Chelsea-Napoli miał bliźniaczo podobny przebieg do eliminacji Ligii Mistrzów z sezonu 2005/2006 kiedy to w równie dramatycznych okolicznościach Biała Gwiazda odpadła po dogrywce w Atenach z Panathinaikosem.
Tak samo jak 7 lat temu tak i teraz wynik dwumeczu brzmiał 5-4 dla drużyny wyżej notowanej i grającej rewanż w u siebie. Wszyscy pamiętamy pierwszy mecz w Krakowie, gdzie pierwszą bramkę szybko strzelił Olisadebe, tak jak w pierwszym spotkaniu Napoli straciło gola z The Blues. Potem, po fenomenalnej walce i zaangażowaniu Wisła jak i zespół z Włoch zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i oba kluby wygrały u siebie 3-1. Rewanż na wyjeździe, Wisła jak i Napoli zaczęły świetnie od groźnych ataków. Zarówno 7 lat temu Marek Zieńczuk miał swoje sytuacje, tak i wczoraj świetną okazję na strzelenie gola miał Cavanii. Z upływem minut gospodarze tamtego jak i wczorajszego meczu coraz bardziej przejmowali inicjatywę i strzelili szybko 2 gole, które premiowały ich do awansu. Wisła jak i Napoli obudziły się z zadanych "ciosów" i odpowiedziały golami na 2-1. Niestety oba zespoły straciły trzeciego gola co doprowadziło do dogrywki. W niej gospodarze dobili zarówno Wisłę jak i Napoli.
Jedyną różnicą było to, że Wisła grała w 10 od 80- którejś minuty.
|