Bobek90 napisał(a):

I taka mala anegdotka odnosnie Smudy. Jakis tam scaut Lecha (?) namowil Smude by pojechal zobaczyc mlodego Lewandowskiego w akcji, ktory wowczas szalal 1 lidze. Smuda po obejrzeniu Lewandowskiego uznal ze takiego drewna to dawno nie widzial. Ogolnie, to powinni mu za podroz zwrocic...
Juz przy samych negocjacjach Smuda byl zdecydowanie na NIE (wolal Frankowskiego?). Gdyby nie tzw. komitet transferowy to Lewandowskiego w Lechu by nie bylo.
To wszystko oczywiscie nie przeszkadza Smudzie kilka lat pozniej pieprzyc ze to on odkryl Lewandowskiego.
Taki to "fachowiec" z niego. Przykro mi, ale Smuda to juz trenerski dinozaur. Zatrudnienie go w Wisle oznaczac bedzie ze... mozna zapalic za Nia swieczke...
|
Oprócz tego, to pamiętam, że był strasznie oburzony, że ściągnęli mu jakiegoś Stilica, a jak odszedł to twierdził, że to on ich wynalazł.
Jeśli jeszcze dobrze pamiętam to on chciał Turine który rozwalił szatnie Lecha.
można by tu wymieniać sporo innych sytuacji. Mimo wszystko moim zdaniem Smuda aż tak złym trenerem nie jest, ale za dużo dziwnych doradców się wokół niego kręci(coś jak z JW).
Powiem jeszcze inaczej: Smuda jako trener pierwszej drużyny jako tako idealny ale musiałby mieć nad sobą managera i spory sztab szkoleniowy na poziomie przykładowo Manchesteru.
Nie jestem pewien czy napisałem to dobrze
